Niemal 60-procentowy udział w rynku pojazdów nowych mają w naszym kraju firmy - nieliczni szczęśliwcy, którzy odwiedzają salony przeważnie decydują się na zakup w kredycie. Okazuje się jednak, że coraz większy problem stanowi dla nas również zakup samochodu używanego.
Jak wynika z danych porównywarki ubezpieczeniowej Comperia, w okresie lipiec 2010 – marzec 2011 większość użytkowników zainteresowana była kredytem na zakup fabrycznie nowego pojazdu. W ostatnim czasie nastąpiło jednak całkowite odwrócenie tego trendu – dziś, już ponad 80 proc. zapytań dotyczy finansowania zakupu samochodu używanego!

O tym, że coraz trudniej jest nam sfinansować zakup czterech kółek z własnej kieszeni świadczy również poziom deklarowanej wpłaty własnej. Aż 80 proc. Polaków deklaruje, że z własnych dochodów pokryć może maksymalnie 20 proc. ceny samochodu.

Za trzaśnięcie drzwiami w salonie płaci się 30% ceny, bo za 30% mniej można już upolować niespełna roczne auto - w dodatku z zachodniej sieci dealerskiej, więc montaż i wyposażenie wyższej jakości niż do salonów polskich.
Pomyślcie, kto sprzeda samochód, który nie jest wyeksploatowany np roczny czy dwuletni?? powiem, ze idiota. Owszem są nowe (2-3 lata)ale z przebiegiem 300K i większym. Roczne składane z dwóch itd. Powodzenia w polowaniu na okazję. Zapraszam po mój, który za 8 lat będę sprzedawał:)