
Niestety, nie jest to prosta sprawa. W samochodach terenowych wyposażonych w blokady dyferencjałów problem jest mniejszy, bowiem próba zawrócenia na twardej nawierzchni ze spiętym napędem od razu daje odpowiedź, czy napęd i blokada działają, czy nie (mocne szarpanie kierownicą).
Jednak w przypadku samochodów osobowych, najczęściej wyposażonych w napęd albo dołączany automatycznie, albo automatycznie rozdzielany między koła w zależności od warunków w innych sposób, sprawdzenie napędu nie jest takie oczywiste. W normalnych warunkach samochód zachowuje się bowiem "normalnie", po prostu jedzie, niczym nie różniąc się od samochodów z napędem na przód (czy tył).

Niestety, organoleptyczne sprawdzenie działania napędu jest trudne. W zimie jest łatwiej - gwałtowne ruszenie na śniegu powinno zaowocować zerwaniem przyczepności przednich kół, a wówczas powinien dołączyć się napęd osi tylnej. W samochodach z napędem permanentnym zerwania przyczepności nie powinno być w ogóle. Czy napęd działa kierowca będzie mógł to ocenić po tym, jak szybko auto nabiera prędkości, ale dobrze mieć również znajdującego się na zewnątrz obserwatora.

Natomiast w przypadku napędu sterowanego komputerem (np. haldex), ewentualne błędy będą zapisane w pamięci, więc takie badanie będzie miało sens.
Ponadto warto na forach poszukać opinii na temat wybranego przez siebie modelu i jego napędu 4x4. Użytkownicy najczęściej dobrze znają najsłabsze ogniwa i ewentualne koszty naprawy (które mogą być bardzo zróżnicowane). Warto sprawdzić, czy w danym modelu występuje przekładnie kątowa, czy jest trwałym elementem lub po jakim przebiegu wymaga naprawy, czy da się wymienić łożysko podpory wału napędowego, itp.





