
Auto jest olbrzymie, ma 5,7 m długości czyli o 30 cm więcej niż klasyczna wersja spalinowa i 6 cm mniej niż wersja przedłużona. Szerokość to kosmiczne 2,17 m (i to bez lusterek), a wysokość - 1,93 m. Rozstaw osi mierzy 3,46 m i umożliwia zabudowanie w podłodze potężnej baterii, której pojemność wynosi kosmiczne 200 kWh.

Elektryczny Cadillac jest napędzany przez dwa silniki elektryczne o mocy systemowej 687 KM i momencie 834 Nm. Dodatkowo samochód wyposażono w tryb Velocity, w którym moc krótkotrwale rośnie do 761 KM, a moment - do 1064 Nm. W tym trybie samochód rozpędza się do 97 km/h w mniej niż 5 sekund.

Podobnie jak wersje spalinowe, Escalade iQ ma cztery skrętne koła, umożliwiające względnie sprawne manewrowanie na parkingach, posiada system jazdy półautonomicznej Super Cruise, a w kabinie znajdziemy biegnący przez całą szerokość kokpitu ekran o przekątnej... 55 cali.
Jak na samochód elektryczny przystało Escalade iQ będzie bardzo drogi. O ile ceny wersji spalinowej w USA zaczynają się od 81 tys. dolarów, to iQ będzie kosztował przynamniej 130 tys. dolarów, czyli całe 50 tys. dolarów więcej.
