Eksperci ProfiAuto Serwis – największej w Polsce sieci warsztatowej – przygotowali zestawienie 5 najczęstszych zimowych usterek, z jakimi samochody trafiają do mechaników.
Śliskie, dziurawe drogi i nieostrożna jazda – uwaga na zawieszenie

– Warunki atmosferyczne były to tej pory wyjątkowo przyjazne. Trzeba jednak pamiętać, że zima może nas jeszcze zaskoczyć. Usterki układu kierowniczego czy zawieszenia mogą przez jakiś czas być niewyczuwalne dla kierowców, szczególnie kiedy warunki na drogach nie należą do łatwych. Jednak jazda z niesprawnym elementem zawieszenia najczęściej odbija się negatywnie także na innych częściach układu i powoduje poważniejsze usterki – mówi Adam Lehnort, ekspert ProfiAuto.
Koła i felgi w grupie ryzyka
Jazda po dziurach zasypanych śniegiem lub uderzenie w przysypany krawężnik może być niebezpieczne nie tylko dla amortyzatorów czy wahaczy. Częstym problemem, z którym kierowcy zimą przyjeżdżają do ProfiAuto Serwisów, są wygięte felgi, uszkodzone opony lub rozregulowana geometria. Pierwszy objaw usterki to najczęściej drgania wyczuwalne na kierownicy. Warto udać się wtedy do specjalisty, który sprawdzi stan kół oraz ponownie je wyważy. Może być potrzebne ponowne ustawienie geometrii. Koszty ewentualnej naprawy uzależnione będą od rodzaju usterki. Kiedy zniszczymy felgę, czasem wystarczy prostowanie, innym razem konieczna będzie głębsza renowacja. W skrajnych przypadkach kierowcy muszą liczyć się także z wymianą felgi na nową.
– Na dziurach czy krawężnikach łatwo uszkodzić także samą oponę. Pod wpływem silnego uderzenia może dojść do przerwania struktury kordu, a to skutkuje zwykle wybrzuszeniem na oponie. Wtedy jedynym ratunkiem jest wymiana ogumienia na nowe. Nie bagatelizujmy uszkodzeń. Opona jest jedynym elementem samochodu mającym bezpośredni kontakt z nawierzchnią. Zimą należy też pamiętać o częstszej kontroli ciśnienia w kołach. Niższe temperatury wpływają na jego zmniejszenie. Dlatego wraz z ich nadejściem powinniśmy zwiększyć ciśnienie o 0,2 bara. Z kolei gdy się ociepli, powinniśmy powrócić do pożądanej wartości. Ciśnienie wpływa na przyczepność, drogę hamowania i żywotność opony – wyjaśnia Adam Lehnort.
Sól i kamienie na drodze niebezpieczne dla karoserii i nadwozia

– Na wypadek zimowych warunków warto zabezpieczyć karoserię przed uszkodzeniami. Najtańszym, ale też najmniej skutecznym środkiem jest nałożenie twardego wosku. Bardziej trwałe, ale też znacznie kosztowniejsze jest uszczelnienie lakieru za pomocą powłoki ceramicznej. Dość modne staje się także oklejanie samochodu bezbarwną folią ochronną. Inwestycja do tanich nie należy, ale nie trzeba oklejać całego auta. Możemy się ograniczyć wyłącznie do zabezpieczenia newralgicznych miejsc (pasa przedniego, maski lub dołu drzwi). Wówczas nie będzie to aż tak duży wydatek – uspokaja ekspert ProfiAuto.
Zimowy brak energii – problemy z akumulatorem

System naczyń połączonych – jak akumulator, to i rozrusznik
Wśród elementów, które są bardzo wrażliwe na niskie temperatury i wilgoć, jest również rozrusznik silnika. To urządzenie powiązane bezpośrednio z akumulatorem. Rozrusznik w trakcie uruchamiania silnika pobiera najwięcej prądu i dlatego ważnym jest, aby bateria była sprawna. Jeśli podczas rozruchu silnika pojawiają się trzaski lub zgrzyty, to powinno być to sygnałem dla kierowcy, że warto udać się na wizytę kontrolną do mechanika.
– Większą awaryjność mają rozruszniki, które nie są w wystarczający sposób osłonięte przed działaniem czynników zewnętrznych. Korodują styki, które generują opory, a to powoduje, że prąd ma trudności z zasileniem rozrusznika. Zdarzają się również przypadki zamarznięcia urządzenia. Tutaj pomóc może kilkukrotne włączenie i wyłączenie zasilania. Należy jednak pamiętać, aby czas rozruchu nie przekraczał kilkunastu sekund, ponieważ możemy rozładować akumulator. Zbyt lepki olej również może sprawić kłopoty z rozruchem, ponieważ powoduje większe opory w silniku. Niestety właściciele leciwych samochodów, oszczędzając, przechodzą na olej półsyntetyczny lub nawet mineralny, co w rezultacie może udaremnić poranny rozruch – uzupełnia Adam Lehnort.




