Mimo nagonki medialnej i kilku wpadek z głośnymi akcjami serwisowymi, które odbiły się nieco na utracie wartości aut, Toyota wciąż pozostaje największym koncernem motoryzacyjnym na świecie.
Wg najnowszych danych Japończykom udało się sprzedać w zeszłym roku 8,42 mln samochodów. Mimo że sprzedaż na rynku amerykańskim nieznacznie spadła (o 0,4 procenta), Toyota powiększyła swój udział w globalnym rynku o 8 procent. USA pozostają jednak rynkiem, na którym japoński producent sprzedaje najwięcej samochodów. W zeszłym roku było to 1,94 mln aut. Drugim co do wielkości rynkiem jest dla Toyoty Japonia, gdzie firma sprzedała 1,56 mln aut (wzrost o 14 procent), trzecim – Chiny, gdzie pojazdy z Japonii znalazły 846 tys. nabywców.
W skali globalnej, zaraz za Toyotą uplasował się koncern General Motors, który może pochwalić się sprzedażą aż 8,39 mln samochodów. W stosunku do ubiegłego roku Amerykanie zanotowali wzrost o 12 procent.
Trzecim co do wielkości koncernem motoryzacyjnym na świecie jest niemiecki Volkswagen. Markom wchodzącym w jego skład udało się sprzedać w 2010 roku 7,14 mln samochodów. Niemcy zanotowali również największy – bo aż 14 procentowy – wzrost sprzedaży.
Co ciekawe, światowe trendy nie pozostają bez wpływu na popularność konkretnych marek na rynku wtórnym w Polsce. Wg najnowszych informacji Ministerstwa Infrastruktury w ostatnim roku najczęściej sprowadzanymi z zagranicy autami były Volkswageny. Drugie miejsce zajmują auta koncernu GM, czyli Ople. Na trzecim miejscu uplasowały się samochody Renault, na czwartym Forda a na piątym Audi. Stosunkowo rzadko sprowadzamy natomiast auta marki Toyota, które znalazły się dopiero na 10 miejscu za Peugeotami, BMW, Seatami i Mercedesami.
Porady i rynek






Zyd ma ambicje i nie jezdzi niemieckimi autami, na zachodzie duzo Zydow kupowalo Jaguara pozniej Lexus czy inne azjatyckie auta.
Każdym można długo pojeżdzić.
Tylko ta druga opcja wymaga trochę dbałości i uwagi przy obsłudze i jeżdzie.
11 samochodów każdym około 200-250tys. km - teraz Grande Punto przebieg 180tys. i jeszcze 100 tys zrobi zanim go sprzedam.
Założę sie że zgrzyta, problem z tym że masz 3 pedały, a korzystasz tylko z jednego.
z tym Polo z 96 roku do dałeś czadu chłopie. w doświadczenia i opini innych mechaników - polo z tego roku - skrzynia po 160 tyś jest do roboty , spaliny przy tym przebiegu - sorki ale katalizatar się kłania. dla porównania , nie Toyota ale Honda 300 tyś km przejechane - skrzynia bez najmniejszych problemów działa - nigdy nie widziała mechanika, spaliny - dużo poniżej normy na badaniu technicznym, i wiem że tak będzie nadal. Powinieneś zostać bajkopisarzem. Jedyne czego japońce nie mają i dlaczego tak w Polsce słabo się sprzedają - to brak im znaczku wieśwagena na masce. i to na tyle.
a jednak nie , jeszcze nie skończyłem - żeby toczydełko było autem koniecznie musi mieć jeszcze 1.9TDI - znaczy się wszyscy muszą słyszeć i widzieć że akurat jedziesz.
Pracuje w dużej Japońskiej firmie i wszyscy Japońscy "managery" pokupowali VW golfy, passaty .... to dla nich oznaka luksusu.