Mazda już kilkukrotnie pokazała, że lubi chodzić własnymi drogami i dystansuje się do powszechnie panujących trendów. Markę z jednej strony cechuje eksperymentalne podejście do motoryzacji (patrz silnik Wankla), a z drugiej odznacza ją zachowawczy sposób projektowania współczesnych modeli. Nowa Mazda CX-5 łączy w sobie obie te koncepcje i zdaje się wyodrębniać dla siebie osobną kategorię wśród niezwykle licznej konkurencji. Czy to słuszna strategia? Sprawdziliśmy to – do naszej redakcji na test trafiła Mazda CX-5 e-Skyactiv G, z silnikiem o mocy 194 KM, napędem na cztery koła oraz automatyczną skrzynią biegów.
Nadwozie – odporne na próbę czasu
Mazda CX-5 obecnej (drugiej) generacji miała swój debiut w 2016 roku i od tego momentu zmiany wizualne sprowadzały się wyłącznie do drobnych kuracji odświeżających. Czy to oznacza, że model ten wygląda przestarzale? Nic z tych rzeczy, a nawet wciąż wnosi odrobinę futurystyczny klimat, co podkreśla, jak udanie projekt ten został narysowany. Zgrabne proporcje, dynamiczne linie nadwozia i sportowo-elegancki design wcale nie chcą się zestarzeć. Czerwone wstawki na grillu są znakiem rozpoznawczym wersji wyposażenia Homura, podobnie jak czarne lusterka. Test: Mazda CX-5
Mazda CX-5 to SUV segmentu D i w tej kategorii rywalizuje między innymi z takimi autami jak Toyota RAV4, Skoda Kodiaq czy KIA Sportage. Dokładne wymiary CX-5 to: 4575 mm długości, 2115 mm szerokości i 1685 mm wysokości. Prześwit to solidne 193 mm, a rozstaw osi mierzy równe 2700 mm. Masa własna pojazdu to nieco ponad 1600 kg, a ładowność wynosi niemal 500 kg.
Wnętrze – ergonomia na pierwszym miejscu
Fotele są komfortowe, ale mogłoby być głębiej wyprofilowaneKabina Mazdy CX-5 została zaprojektowana w sposób zachowawczy, a część osób pewnie wolałaby użyć przymiotnika „niedzisiejszy”. Zestaw wskaźników jest w większości analogowy i tylko w jego centralnym obszarze zastosowano wyświetlacz. Kluczowe informacje wyświetlane są za to dodatkowo na wyświetlaczu przeziernym head-up, który występuje w wyższych wersjach wyposażenia. Na pochwałę zasługuje jakość wykonania, aspirująca do klasy premium – nie znajdziemy tu żadnych tanio wyglądających materiałów, a solidność montażu przyrównałbym do zacementowania. Niektórym może tu natomiast brakować takich „gadżetów” jak jaskrawe oświetlenie nastrojowe czy wszechobecne ekrany i panele dotykowe.
Kabina Mazdy CX-5 została zaprojektowana w sposób zachowawczyEkran główny jest wąski, ma przekątną ponad 10 cali i został dość daleko wysunięty do przodu, co trochę utrudnia dotykowe korzystanie z niego. Zresztą dotyk obsługiwany jest tylko na postoju, a w trakcie jazdy musimy polegać na pokrętle, które jednocześnie działa jak joystick – po chwili przyzwyczajenia okazuje się, że to naprawdę wygodne rozwiązanie i nawet lepsze niż „gładziki” jeszcze parę lat temu stosowane w Audi. Klimatyzacja ma swój osobno wydzielony panel i to plus w kontekście ergonomii. Zestaw audio marki Bose gra przestrzennie i donośnie, jednak w moim odczuciu delikatnie zbyt mocno akcentuje niskie tony.
W drugim rzędzie wygodnie usiądą nawet 3 osobyPrzednie fotele zapewniają naturalną i wysoką pozycję, choć przydałoby się nieco dłuższe siedzisko i głębsze wyprofilowanie. W drugim rzędzie jest sporo przestrzeni, a szeroko otwierane drzwi docenimy na przykład przy montażu fotelika dziecięcego. Skrajne siedziska tylnej kanapy wyposażone zostały w podgrzewanie, którym sterujemy przyciskami umieszczonymi w rozkładanym oparciu środkowego siedziska – siłą rzeczy obsługa staje się niemożliwa przy komplecie pasażerów. Bagażnik posiada podwójną podłogę i mieści dokładnie 541 litrów w podstawowym ustawieniu.
Zajrzyjmy pod maskę – dane techniczne
Mazda CX-5 pod maską skrywa jedyny w swoim rodzaju silnik – to „wolnossąca” (bez turbosprężarki) jednostka benzynowa o zawrotnej jak na dzisiejsze czasy pojemności 2.5 litra. Silnik generuje maksymalnie 194 KM mocy oraz 265 Nm momentu obrotowego i wspierany jest przez układ miękkiej hybrydy, który przede wszystkim poprawia działanie systemu start/stop. Napęd przekazywany jest na obie osie za pośrednictwem 6-biegowej automatycznej skrzyni biegów. Przyspieszenie do 100 km/h trwa 9,5 sekundy, a prędkość maksymalną ograniczono do 195 km/h.
"Automat" posiada tylko przełożeń, a mimo to działa bardzo płynnieMotor należy do serii Skyactiv-G i cechuje się ponadprzeciętnie wysokim stopniem sprężania na poziomie 13:1. Co w takim przypadku ze spalaniem stukowym? Żeby uniknąć tego problemu, producent zdecydował się na kilka nietypowych rozwiązań. Każdy z cylindrów ma swój osobny kanał wydechowy, które dopiero dalej łączą się ze sobą, co poprawia efektywność odprowadzania gorących spalin z komory silnika. Benzyna dawkowana jest przez wielootworowe bezpośrednie wtryski paliwa, pozwalające na uzyskanie bardziej jednorodnej mieszanki paliwowo-powietrznej. Zmodyfikowano również kształt górnej części tłoka, by opóźnić samoistny zapłon paliwa i zastosowano zmienne fazy rozrządu. Brzmi skomplikowanie, ale jak to w rzeczywistości wpływa na model jazdy?
Wrażenia z jazdy
Charakterystyka przyspieszania jest wyraźnie odmienna od tej w autach z turbosprężarką i nie doświadczymy tu nagłego wzrostu mocy przy wyższych obrotach jednostki napędowej. Mazda CX-5 liniowo rozwija moc wraz ze wzrostem prędkości obrotowej silnika i licząc na dobre osiągi, trzeba wkręcić motor na przynajmniej 3500 obrotów. Automatyczna skrzynia, pomimo raptem sześciu przełożeń, nad wyraz płynnie dobiera biegi, choć czasami płynność ta okupiona jest drobnymi opóźnieniami w reakcji skrzyni na zmianę prędkości. Całościowo napęd przekonuje do siebie przede wszystkim wysoką kulturą pracy, przyspieszanie odbywa się bez żadnych większych szarpnięć, a przy tym wszystkim dynamika jest w zupełności wystarczająca. Większa pojemność silnika wpływa na to, że nie jest on przesadnie wysilany przy wyższych prędkościach i Mazda CX- 5 nie dostanie zadyszki, gdy przyjdzie nam wyprzedzać na autostradzie. Motor brzmi też całkiem przyjemnie, wydając z siebie basowy pomruk.
Wymiary: 4575 mm długości, 2115 mm szerokości oraz 1685 mm wysokościZawieszenie należy do tych z kategorii twardszych, co odczujemy przy pokonywaniu większych nierówności. Z drugiej stronny, dzięki takiemu zestrojeniu zawieszenia Mazda CX-5 utrzymuje równowagę nawet na ostrych zakrętach i stabilnie podążą zadanym torem ruchu. Amortyzatory radzą sobie również z tłumieniem wszelkich mniejszych drgań, więc przejazd polną drogą nie stanowi udręki. Układ kierowniczy jest neutralny w swoim działaniu – nie ma luzów, ale też nie wykazuje jakiejś sportowej charakterystyki. Na zarządzanie całym zespołem napędowym wpływać możemy poprzez wybór trybów jazdy, a dostępne są pozycje: Normal, Sport i Off-road. Nie zmienia to diametralnie zachowania pojazdu, ale tryb Sport wyraźnie dodaje wigoru, a z kolei tryb Off-road zwiększa aktywność napędu 4x4, co przydaje się na sypkich i śliskich podłożach.
Zużycie paliwa
Zegary są głównie analogowe, z wyświetlaczem w środkowej częściProducent chwali się, że opracowana przez niego technologia Skyactiv-G wyróżnia się zmniejszonym zużyciem paliwa. Wyniki owszem są zadowalające, ale daleko też do zachwytu. W tłocznym mieście spalanie rzadko kiedy spada poniżej wartości 10 l/100 km. Na autostradzie zużycie paliwa utrzymuje się w granicach 9 l/100 km, a na ekspresówce jest o jakieś litr mniejsze. Na drogach krajowych przy prędkościach do 90 km/h apetyt na benzynę spada poniżej 6 l/100 km. Biorąc pod uwagę niemałe gabaryty auta i napęd na cztery koła, to wstydu nie ma. Bak o pojemności 58 litrów w cyklu mieszanym pozwoli przejechać mniej więcej 800 kilometrów na jednym tankowaniu.
Podsumowanie i nasza opinia
Mazda konsekwentnie opiera się popularnym schematom i z dystansem spogląda na powszechnie panujące trendy. Czy wychodzi na tym korzystnie? To raczej kwestia subiektywna, bo w tym samochodzie trudno wskazać konkretne wady, ale wiele rzeczy zaprojektowano po prostu inaczej niż u konkurencji. Zachowawcze i minimalistyczne wnętrze spodoba się klientom, którzy cenią prostotę obsługi, ale nie przypadnie do gustu tym, którzy oczekują efektownych bajerów. Kulturalny i oszczędny napęd skierowany jest do kierowców szukających przede wszystkim wygody, choć jednocześnie należy przyznać, że Mazda CX-5 prowadzi się naprawdę przyjemnie. Nie oczekujcie, że technologia Skyactiv w tym wydaniu zaoferuje przełom w jakichkolwiek właściwościach jezdnych samochodu – to po prostu dopracowany projekt, który bez żadnych większych zastrzeżeń wypełnia swoje zadania. Skąd więc taki upór japońskich konstruktorów, by rozwijać swoje produktu w takim kierunku? Odpowiedzią może być ponadprzeciętna trwałość, ale o tym w pełni przekonamy się jeszcze z biegiem czasu.
Bagażnik mieści dokładnie 541 litrów w podstawowym ustawieniuPodstawowa konfiguracja napędowa dla Mazdy CX-5 to silnik 2.0 o mocy 165 KM, napęd na przednią oś i manualna skrzynia biegów - ceny od 157 900 zł. Silnik 2.5 o mocy 194 KM występuje w wyższych pakietach wyposażenia, domyślnie z automatyczną skrzynią biegów i w tym przypadku ceny rozpoczynają się od 192 900 zł. Wartość testowanego egzemplarza to 223 800 zł.
Jaecoo zaczęło budować ofertę na naszym rynku od wprowadzenia modelu 7, który szybko zyskał popularność i stał się częstym widokiem na naszych drogach. Później do oferty dołączyło też Jaecoo 5, które…
Omoda 9 to flagowy model tej marki na naszym rynku, który ma ambicje, by konkurować na równi z markami premium. Na papierze Omoda wygląda na bezkonkurencyjną i przy porównywaniu suchych danych w…
Ranger to w ogóle jeden z ważniejszych modeli w historii Forda – produkowany bez przerwy od 1982 roku, na czterech kontynentach, sprzedawany w ponad 180 krajach. Producent nie bez powodu nazywa go…
ZS to model, który był obecny z marką MG od momentu jej debiutu na polskim rynku, czyli od końcówki 2023 roku. Wtedy jeszcze była to pierwsza generacja tego auta, ale już w 2024 roku pokazano…
Lexus wyrobił sobie bardzo solidną pozycję w motoryzacyjnym świecie - w końcu marka, która wypuściła takie modele jak LFA, LC czy LS, musiała zdobyć serca miłośników czterech kółek. Mimo to wciąż…
MG to marka, której nazwa brzmi znajomo – i to nawet dla tych, którzy na co dzień nie śledzą motoryzacyjnych newsów. Jej brytyjskie korzenie są już wyłącznie elementem historii, bo od lat marka…