Nie wszyscy jednak pamiętają, że Audi już kiedyś miało w swojej ofercie model o nazwie A2. Samochód ten - wówczas najmniejszy w gamie producenta z Ingolstadt - debiutował w 2000 roku, a jego produkcję zakończono 5 lat później.
Audi A2 zaliczyć należy do grona samochodowych „wynalazków”. W samochodzie wykorzystano wiele podzespołów wspólnych z modelami Skody i Volkswagena (warto przestudiować budowę przed zakupem części zamiennych, cenny tych samych podzespołów z różnymi znaczkami mogą być diametralnie różne), zaś wyposażenie było bardzo bogate.

Wypada jednak zaznaczyć, że ceny A2 w Polsce są atrakcyjniejsze, niż w Niemczech. Biorąc pod uwagę, że przez długi czas auto nie występowało na naszym rynku potęguje to ryzyko zakupu samochodu powypadkowego. Trzeba też uważać na auta po tuningu. W ogłoszeniach łatwo znaleźć samochód po przeróbkach w niemieckich firmach tuningowych. Dostępność części zamiennych np. do obniżonego zawieszenia jest u nas praktycznie zerowa.
Generalnie podaż używanych Audi A2 nie jest duża. Głównym powodem takiego stanu rzeczy jest fakt, że model ten nigdy nie osiągnął zakładanych poziomów sprzedaży, pozostając pojazdem niszowym.
Niestety, Audi A2 nie jest samochodem prostym w serwisie. Wystarczy wspomnieć, że... maski w tym aucie się nie otwiera. Zamaist tego otwiera się niewielka klapka, która umożliwia sprawdzenie oleju i dolanie płynu do spryskiwacza. Można więc sobie wyobrazić, ile będzie kosztowała robocizna, nawet przy niezbyt skomplikowanych (w normalnych modelach) naprawach czy czynnościach serwisowych typu wymiana rozrządu.
Na szczęście Audi A2 nieźle wypada w statystykach usterkowości. Również silniki - szczególnie wysokoprężne - ujmują niskim zużyciem paliwa.
Wszystkiego o używanych Audi, typowych usterkach, zużyciu paliwa i innych kosztach utrzymania dowiecie się z naszego katalogu.





