
Model w najwyższej wersji wyposażenia Platinum z akumulatorem o pojemności 64 kWh z silnikiem o mocy 204 KM i zasięgiem aż do 449 KM kosztuje aż 206 900 zł.

Ceny samochodów elektrycznych są więc wyraźnie wyższe niż spalinowych. Konę z silnikiem 1.0 T-GDI o mocy 120 Km w momencie rynkowego debiutu można było kupić już za 74 tys. zł, a z silnikiem 1.6 T-GDI o mocy 177 KM - za 97 tys. zł.

Co ważne, umieszczone pod tylną kanapą baterie właściwie nie wpłynęły na pojemność bagażnika. O ile w wersji spalinowej wynosi ona 361 litrów, to w elektrycznej - 332 litry (373 bez przewodu do ładowania).

Elektryczny Hyundai Kona może być równie dobrze wyposażony, co wersje spalinowe. Lista dostępnego wyposażenia obejmuje m.in. system Head-Up, system infotainment z 7-calowym ekranem dotykowym, fotele regulowane w ośmiu płaszczyznach z podgrzewaniem, adaptacyjny tempomat z możliwością wyhamowania samochodu do zera czy cały szereg systemów bezpieczeństwa, m. in.: system utrzymania toru jazdy (LKAS), monitorujący poziom koncentracji uwagi kierowcy (DAA), monitorowania martwego pola (BCW), ostrzegania o awaryjnym hamowaniu czy pozostawania na zadanym pasie ruchu (LFA).
Hyundai Kona Electric na wideo:






