Obiegowa opinia głosi, że wymarzone auto Polaka to najczęściej pojazd wyprodukowany za Odrą, koniecznie wyposażony w silnik wysokoprężny.
Pytanie tylko, czy takie stwierdzenie faktycznie odpowiada prawdzie, zwłaszcza w czasach, gdy cena lita oleju napędowego jest zdecydowanie wyższa niż benzyny. Czy drastyczne podwyżki na stacjach przełożyły się na zmianę samochodowych gustów rodaków?
Przedstawiamy galerię samochodów, które w minionym miesiącu najbardziej interesowały użytkowników korzystających z naszego katalogu i systemu eksperckiego. Jeśli ktoś sądzi, że prym wiodą w nim niemieckie auta „w Dieslu”, może się mocno zdziwić...
Zobacz szczegółowy ranking najpopularniejszych samochodów w listopadzie
Porady i rynek






Reasumując, moim skromnym zdaniem diesel ciągle się opłaca.
ps. Leszek jak twój diesel pali 3,8litra to ty do Warszawy chyba jedziesz stałą prędkością 70km/h jedna osoba, nie wyprzedzasz w ogóle i czas przejazdu to 10 godzin.
Pozdrawiam
diesel zawsze spali mniej przy tej samej pojemnosci silnika.
co wiecej silnik diesla moze przetrwac dluzej jak na benzynie czy lpg
ja robie rocznie 70 tys km mam przejechane w moim passacie ponad 250 tys
silnik zero zuzycia
jak zwykle brednie pisza
Różnica między dieslem to 12 zł/100km - po przejechaniu 10000km mamy dodatkowe 1200zł na eksploatację diesla. Wnioski wyciągnijcie sami czym jeździ się najdrożej.
Nigdy nie zmienie na benzyne .
Komp pokazuje średnie spalanie 3,8 l/100 km oczywiście przy spokojnej jeździe w trzy osoby (przy pełnym obciążeniu w siedem osób nie miałem jeszcze okazji sprawdzic), z klimą, przepisowo czyli Vmax = 90-100 km/h, oczywiście z wyprzedzaniem po drodze, no i nie jadę 10 godzin :)
Przy takiej jeździe jak piszesz (70km/h bez wyprzedzania jedna osoba) komp pokazuje mi 3,2l.
dwumasu 2,5 tyś zł
pompy 4 syś zł
turbiny 1,8 tyś zł
wtryski 1 tyś zł
więc policz sobie sam zy opłaca ci sie to
P.S. Pozdrawiam wszystkich dobrze umiejących liczyć swoje zarobione pieniążki:)
Nie do końca, widzisz wszystko zależy od prawidłowego i optymalnego ustawienia instalacji LPG dla potrzeb konkretnego auta i użytkownika.
Posiadam instalację półsekwencyjną, silnik oprócz normalnych czasów wtrysków posiada także tzw. dotryski po przekroczeniu około 4000rpm. LPG przy temp otoczenia do -10*C załącza się średnio po około 1 minucie, poniżej tej temp załącza się po około 2-3 minutach, i nie prawdą jest że przy takim ustawieniu szybciej zużywają się części instalacji LPG, i tak ich żywotność obliczona jest na średnio 150 kkm(pomijając filtry)
Wynalazek załączani wtryskiwaczy benzynowych to pomysł z kosmosu, pomysł dla ludzi których ktoś nastraszył możliwością awarii wtryskiwaczy benzynowych. Przejechałem już 120 kkm na LPG i jakoś nie mam żadnego problemu z wtryskiwaczami benzyny.
Co do zużycia części eksploatacyjnych - kolejny mit, LPG posiada właściwości czyszczące, więc podczas spalania LPG takie części jak wydech sonda lambda zostają oczyszczone z efektów spalania mieszanki paliwowej, sonda jest dosłownie czyszczona co zapewnia jej dłuższą bezawaryjną pracę. Świece, przewody, kopułki - tak, ale tylko wtedy kiedy wymagają wymiany wynikającej z eksploatacji, ja swoich ani w trakcie montażu LPG anie po nim nie wymieniałem, ponieważ nie ma żadnego przebicia (osprzęt Bosh) Filtry - tak, ale dla własnego komfortu psychicznego - koszt wymiany - filtr fazy ciekłej - 5 zł, filtr fazy lotnej - 15 zł, suma 20 zł rocznie.
I przykład z mojego podwórka,
Rover 416 1,6 16V 112KM B+LPG (KME Diego G3) vs VW Passat B4 1,9 Tdi 110KM
Rover - zużycie LPG 8,5 l/100km - koszt 100 km 23,80 zł
Passat - zużycie ON 5,5 l/100km - koszt 100 km 30,25 zł
Zaoszczędzam na każdej setce 7 zł, rocznie robię 30 kkm - zaoszczędzam 2100 zł
Passat nie ma startu jeśli chodzi o przyspieszenie, co prawda ma większy moment obrotowy, ale osobówka to nie ciężarówka, tony węgla się nie wozi.
Prędkość maksymalna jest porównywalna, Rover - według GPS 196,5 km/h z wielkim bólem Passat licznikowe 200 km/h - też chętnie nie chciał jechać.
Pomijam fakt, że diesle też się psują, popmowtryskiwacze, pompa paliwa, dwumasa, turbina itp. tak np. w passacie była konieczność wymiany sprzęgła - 1800 zł :) a w moim Roverku sprzęgło LUK 250 zł + 150 wymiana :) a takie części zużywają się tak samo w każdym samochodzie, tyle że w benzynie wtryski kosztują w granicach 100 - 500 zł a w dieslah 500 - 2000 za sztukę, benzyna n/a nie posiada kosztownej turbiny oraz pompy paliwa, nie posiada takich urządzeń jak EGR, a to wszystko kosztuje, lubi się zużywać i psuć.
Inna, ostatnia sprawa, że ja sam zajmuję się swoją instalacją LPG, nie płacę za przeglądy ani okresowe wymiany, poza kupnem części, diagnostykę też sam wykonuję, laptop i tak w domu jest, interfejs kosztował 25 zł na alledrogo a program za darmo ze strony producenta. Jednak gdybym miał diesla, raczej nie poradziłbym sobie z serwisowaniem i naprawami, tam niestety wszystko jest jakoś bardziej zagmatwane i potrzebuje profesjonalnego serwisu, wolnossące benzyny zatrzymały się w rozwoju jakieś ćwierć wieku temu, ogólna konstrukcja jest niezmienna i prosta jak drut.
Jak nie ma miedzi to się w domu siedzi :)