Od czasu do czasu trafiają się jednak samochody, które określane są mianem prototypowych, a które w niemal niezmienionej formie trafiają następnie do produkcji. I takimi pojazdami warto się zająć.

Invitation to samochód segmentu B, który pozycjonowany będzie pomiędzy Micrą a modelem Juke. Zastąpi on w ofercie Nissana Note, którego produkcję uruchomiono sześć lat temu, a więc osiągnął on już wiek, w którym modele wycofuje się z produkcji.

Ponadto skupiono się na obniżeniu masy pojazdu. Szczegóły nie są znane, ale wiadomo, że Invitation ma średnio emitować mniej niż 100 g CO2 na kilometr. Przekładając ten istotny wyłącznie dla ekologów parametr na dane interesujące kierowców: nowy Nissan ma średnio zużywać zaledwie nie więcej niż 4,3 l/100 km.

Wyposażenie Invitation ma być (w zależności od wersji) bardzo bogate. Na liście wyposażenia znajdzie się m.in. Around View Monitor (AVM). System ten obecnie jest stosowany w samochodach Infiniti i składa się z szeregu kamer (z przodu i z tyłu oraz w lusterkach), z który obraz wyświetlany jest na jednym ekranie, na którym widać również sylwetkę auta w rzucie z góry. W efekcie kierowca ma wrażenie spoglądania na samochód z lotu ptaka, co znakomicie ułatwia manewrowania na parkingu czy parkowanie równoległe, pozwalając dojechać do przeszkód dosłownie na centymetry.

Nissan Invitation zadebiutuje na jesiennym salonie paryskim. Auto do salonow powinno trafić pod koniec roku.





