Opel podszedł do zadania w bardzo ambitny sposób. Samochód, na wzór sedanów BMW i Mercedesa, otrzymał klasyczny układ napędowy, rozstaw osi wynoszący aż 2 730 mm gwarantował przestronne wnętrze. W 1996 roku auto poddano bardzo subtelnym zmianom (m.in. wzory kierownic), rok później na niektórych elementach karoserii zastosowano ocynk. Omega oznaczona symbolem B przetrwała w ofercie do 1999 roku. Pojazd poddano wówczas gruntownej operacji plastycznej – samochód otrzymał m.in. nowe, bardziej kwadratowe reflektory nawiązujące do ówczesnej linii modelowej Opla, gruntownie zmieniła się deska rozdzielcza, wzbogacono wyposażenie.

Auto zbiera też pochwały za czytelny, solidnie wykonany i przyjemny dla oka kokpit i dobre wyposażenie. W niemal wszystkich Omegach montowano klimatyzację, poduszki powietrzne (od 1997 roku cztery) elektrycznie sterowane szyby i lusterka czy komputer pokładowy. Pochwalić można też bardzo wygodne, obszyte grubym welurem fotele i dobrą ergonomię.

Tego samego nie można powiedzieć o mocniejszej odmianie – 2,0 16V – dysponującej mocą 136 KM. Wprawdzie – przy podobnym apetycie – silnik ten zapewnia o wiele lepsze osiągi ale po przebiegu ok. 200 tys. km lubi płatać kierowcom figle. Typowych dolegliwości jest sporo. Bardzo często psują się różne czujniki (np. położenia wału – skutkuje to unieruchomieniem motoru), sondy lambda, przepływomierze czy silniczki krokowe. Przy większych przebiegach w otworach świec w głowicy lubi zbierać się olej, który czasami powoduje problemy z zapłonem na wszystkich cylindrach. Niektóre egzemplarze wyraźnie nie przepadają też za jesienią – po większych opadach deszczu, fajki kabli zapłonowych (od strony głowicy) mogą tonąć w wodzie co również skutkuje problemami z odpalaniem i równą pracą. Jednostka konsumuje też znaczne ilości oleju (zwłaszcza jeśli zasilana jest LPG), jest też bardzo wrażliwa na jego ubytki.

Dość dobrym rozwiązaniem może się okazać zakup Omegi z benzynowym silnikiem 2,2 l. Jednostki nie mogą się pochwalić ponadprzeciętną trwałością (lista typowych dolegliwości zbliżona do 2,0 16V), ale z racji tego, że oferowano je tylko w kończonym okresie produkcji, wciąż istnieje jeszcze możliwość znalezienia egzemplarzy ze stosunkowo niewielkim, udokumentowanym przebiegiem.


Na pierwszy rzut oka świetnym rozwiązaniem wydaje się wprowadzona do oferty w 2000 roku jednostka 2,2 DTI występująca w dwóch wariantach mocy: 110 i 120 KM. Również ten silnik wyposażono w bezpośredni wtrysk paliwa, dzięki czemu kultura pracy jest zdecydowanie wyższa niż w przypadku 2,5 TDS. Niestety piętą achillesową tych jednostek są słabe, bardzo wrażliwe na przegrzanie głowice, które często pękają.
Podsumowując - jeżeli uda nam się kupić auto z silnikiem Diesla z udokumentowanym przebiegiem poniżej 250 tys. km – w większości przypadków - powinniśmy być zadowoleni. Jeśli nie możemy zweryfikować stanu licznika – lepiej nie ryzykować.

Na tym lista typowych dolegliwości – niestety – się nie kończy. Wszystkie Omegi łączy nienajlepsza opinia, jaką wystawiły autu rankingi niezawodności. We wnętrzu bardzo często współpracy odmawiają: centralny zamek (modele ze starowaniem na podczerwień), czujniki ABSu, przekaźniki sterowania szyb, przełączniki klimatyzacji czy wyświetlacze komputera pokładowego. Notorycznie psują się też różnego rodzaju czujniki (począwszy od czujnika ilości płynu w zbiorniczku spryskiwacza, a na czujniku położenia wału kończąc). Od czasu do czasu spokój kierowcy lubi też zakłócić zapalająca się kontrolka poduszki powietrznej - winę za to ponoszą zazwyczaj zanieczyszczone/luźne kostki przewodów pod fotelami.

Trzeba jednak pamiętać, że większość usterek powodowana jest zaawansowanym wiekiem i bardzo dużym przebiegiem sporej liczby egzemplarzy. Zadbana, bezwypadkowa Omega odwdzięczy się niską awaryjnością - występujące usterki da się przeważnie usunąć małym kosztem. Polecamy zwłaszcza ostatnie roczniki, wyprodukowane po 1999 roku. Auta są przestronne, bezpieczne i oferują bardzo wysoki komfort resorowania. Znalezienie ładnego egzemplarza będzie jednak bardzo trudne.






kombi jezdzilo do czasu... pierw falowały obroty pozniej po zachaczeniu miską silnik zaklekotał i stanal w miejscu.
Omega sedan niedawno kupiona:
Wymieniłem jak narazie przewody i cewke, koncowke wahacza i tulejke wahacza po za tym sprzeglo mam ledwo zywe ale tak juz kupilem no jedynie cewka z przewodami po deszczu przestaly dzialac ale zakup cewki i przewodow wyszedl mnie 70zł i jestem zadowolony po za tymi naprawami ideał!! w miescie niedaleko mnie jezdza omegi b jakos taksowki dokladnie w bydgoszczy jest ich pełno! wiec cos w tym jest :) omegi nie zastapi zaden samochod do 15tys zł gdy omega kosztuje od 3tys w gore