Zgodnie z zapowiedzią Rolls-Royce zaprezentował właśnie najbardziej wyczekiwany model ostatnich miesięcy – uterenowionego Cullinana. Auto ma być bardziej wszechstronną alternatywą dla modelu Ghost.
Samochód powstał w oparciu o aluminiową platformę nowego Phantoma. Styliści zachowali typowe dla marki „monumentalne” kształty i rozwiązania pokroju otwieranych w kierunku przeciwnym do kierunku jazdy tylnych drzwi.

Rolls-Royce Cullinan
Karoseria Rolls-Royce’a Cullinana mierzy 5 341 mm (równe 210 cali) długości, 2164 mm szerokości i 1835 mm wysokości. Osie oddalone są od siebie o 3295 mm. Mimo stylistyki charakterystycznej dla suvów, w rzeczywistości mamy do czynienia z sedanem. Nadwozie ma trójbryłową konstrukcję, co oznacza, że bagażnik jest całkowicie oddzielony od przestrzeni pasażerskiej. Sam kufer, w zależności od wersji, mieści między 526 a 600 l.

Rolls-Royce Cullinan
Techniczne pokrewieństwo z Phantomem oznacza, ze pod maską znalazł się benzynowy V12 o pojemności 6,75 l. Podwójnie doładowana, 48-zaworowa jednostka osiąga moc maksymalną 571 KM generowaną przy 5000 obr./min. Jej magia najmocniejszą stroną jest jednak – dostępny już przy 1600 obr./min – maksymalny moment obrotowy 850 Nm.

Rolls-Royce Cullinan
Osiągi auta pozostają tajemnicą. Firma pochwaliła się jedynie prędkością maksymalną (ograniczona do 250 km/h) i średnim zużyciem paliwa (15 l/100 km). To ostatnie wydaje się jednak mocno „niedoszacowane” biorąc pod uwagę napęd na obie osie i masę własną 2660 kg.
Ze wstępnych informacji wynika, że Rolls-Royce Cullinan wyceniany będzie w Wielkiej Brytanii na około 250 tys. funtów. To blisko dwukrotnie więcej, niż zapłacić trzeba za podstawowy model Bentleya Bentayga z silnikiem V8!
Plany zakładają produkcję około 4 tys. sztuk rocznie. Większość trafiać ma za ocean do USA. Rynkowy debiut Cullinana nastąpić ma na przełomie roku.