
Za kierownicą Toyoty Mirai usiadł Wayne Gerdes, kierowca zawodowo zajmujący się testowaniem zasięgu samochodów., a towarzyszył mu pilot Bob Winger. Dwudniowa próba zaczęła się w poniedziałek, 23 sierpnia tego roku, w Toyota Technical Center (TCC) w Kalifornii. To tutaj mieści się amerykańska centrala badań i rozwoju nad ogniwami paliwowymi Toyoty. Samochód pojechał najpierw na południe do San Ysidro, a potem na północ do Santa Barbara przez Santa Monica i Malibu autostradą Pacific Coast Highway. Wieczorem Wayne Gerdes wrócił do Toyota Technical Center i zarejestrował 473 mile (761 km).

Podczas całej próby Toyota Mirai zużyła 5,65 kg wodoru. Po drodze samochód minął 12 stacji tankowania wodoru. Przejazd odbywał się głównie w gęstym ruchu godzin szczytu, w temperaturze między 18 a 28 stopni Celsjusza. Samochód nie wyemitował żadnych spalin ani CO2, a jedynie czystą wodę. Na tej samej trasie konwencjonalne auto benzynowe wyemitowałoby około 300 kg dwutlenku węgla.
Toyota Mirai napędzana jest elektrycznym silnikiem o mocy 174 KM (128 kW). To duże auto, oparte o modułową platformę GA-L, przyśpiesza do 100 km/h w 9 sekund, prędkość maksymalna została ograniczona do 185 km/h.
Wg cyklu WLTP Mirai zużywa 1,79 kg wodoru na 100 km, co przy pojemności zbiornika paliwa wynoszącej 5,6 kg, zapewnia w tym cyklu zasięg na poziomie 650 km.





