
Chociaż długość nadwozia (4450 mm) stawia Carismę w segmencie D, osoby oczekujące przestronnego wnętrza będą raczej rozczarowane. Rozstaw osi to zaledwie 2,55 m – co oznacza, że pod względem przestrzeni w kabinie autu bliżej do samochodów kompaktowych (przestronniejszą kabinę ma np. Golf IV generacji). Carisma nie urzeka również jakością materiałów wykończeniowych – zdecydowanie przytulniejsze wnętrze ma np. bliźniacze konstrukcyjnie Volvo S40/V40. Nie wszystkim spodoba się chociażby plastikowe drewno czy ciekłokrystaliczny zegarek przypominający ten montowany w droższych wersjach Daewoo Tico.

Na przestrzeni lat Carisma występowała w kilku wersjach silnikowych. Najpopularniejsze to benzynowe 1,6 l i 1,8 l oraz wysokoprężne 1,9 TD. Najsłabszy motor o pojemności 1,6 l nie zapewnia autu zbyt dobrych osiągów, ale odwdzięcza się niezawodną pracą i dobrze toleruje zasilanie LPG. Tego samego nie można, niestety, powiedzieć o większym 1,8 l GDI. Skrót GDI oznacza w jego przypadku bezpośredni wtrysk paliwa, co skutkuje brakiem możliwości montażu instalacji gazowej (cena takiej inwestycji może przekroczyć wartość auta) i problemy z osadzeniem się nagarów na zaworach. Uwaga – nie wszystkie Carismy z benzynowym silnikiem 1,8 l wyposażono w bezpośredni wtrysk. Na rynku znajdziemy też wersję 1,8 l MSX o mocy 140 KM wyposażoną w zwykły, wielopunktowy wtrysk. Auta z tym silnikiem oferowane były tylko do 1999 roku – wszystkie poliftingowe egzemplarze z benzynowym silnikiem 1,8 l wyposażone są we wtrysk bezpośredni.

Montowane w Carismie diesle mają 1.9 l pojemności i pochodzą od Renault. Podstawowy – 1,9 l TD – to stara (i ceniona konstrukcja) z pośrednim wtryskiem (ten sam motor znajdziemy m.in. w pierwszej generacji Renault Megane i Laguna). Silnik uchodzi za trwały i oszczędny, chociaż – z uwagi na ogromne przebiegi – trudno dziś polecić go z czystym sumieniem. Na porządku dziennym są obecnie wycieki oleju (tylny simmering wału, uszczelka pod klawiaturą) i usterki osprzętu wynikające z ogólnego wyeksploatowania (wycieki płynu chłodzącego, awarie turbosprężarek, rozruszników czy alternatorów). Niemniej jednak, jeśli uda nam się znaleźć auto z sensownym przebiegiem (poniżej 300 tys. km) wciąż można liczyć na kilkadziesiąt tysięcy km bezproblemowej jazdy.

W przypadku diesli ważna jest regularna (najlepiej co 10 tys. km!) wymiana oleju. Silniki mają panewki pozbawione zamków - oszczędności na oleju mogą zakończyć się obróceniem panewki (typowa usterka w Lagunie II i zatarciem). Warto jednak wiedzieć, że awarie, które trapią te jednostki w Renault, w Carismie zdarzają się bardzo rzadko. Kluczem do rozwiązania tej zagadki jest fakt, że Renault zalecało wymianę oleju co każde 30 tys. km. Korzystające z tych samych silników Mitsubishi ustawiło interwał serwisu olejowego na 15 tys. km. Niezależnie od jednostki napędowej należy pamiętać o terminowej (nie rzadziej niż 90 tys. km) wymianie rozrządu.

Z reguły właściciele Carism najczęściej zmuszeni są do wizyty w warsztacie za sprawą zawieszenia. Co około 120 tys. km do wymiany nadają się górne mocowania McPhersonów wraz z łożyskami (występują osobno), niezbyt trwałe są też tarcze hamulcowe i sprężyny (wytrzymują około 200 tys. km), łożyska kół i łączniki stabilizatorów. Zużycie tych ostatnich przyspieszają wyrobione gumy trzymające stabilizator, których wymiana wymaga – niestety – opuszczenia sanek silnika (koszt robocizny około 200 zł).






