Ford Capri wrócił. To teraz elektryczny SUV
Motonowości

Ford Capri wrócił. To teraz elektryczny SUV

Redakcja ChceAuto.pl 2 min czytania
Ford jest mistrzem w profanowaniu kultowych nazw. Cały proceder zaczął się od Mustanga Mach-E, czyli elektrycznego SUV-a, kontynuowany był w Pumie, ale chyba najwięcej kontrowersji wywoła w przypadku Capri. Co ma wspólnego duży, pięciodrzwiowy elektryczny SUV z lekkim i zwinnym dwudrzwiowym, coupe? To wie na pewno jakaś mądra głowa w Fordzie.

Ford Capri. Nadwozie

Ford Capri został zbudowany, podobnie jak Explorer, na bazie opracowanej przez Volkswagena platformy dla samochodów elektrycznych o nazwie MEB, tej samej, na której powstają m.in. Volkswageny ID.3, ID.4 i ID.5, Skoda Enyaq czy Audi Q4 e-tron.

Stylistycznie auto jest jednak własną konstrukcją Forda. Samochód ma 463,4 cm długości przy rozstawie osi wynoszącym niemal 277 cm. Szerokość nadwozia wynosi 187 cm, a wysokość - niespełna 163 cm. Pojemność bagażnika to 572 litry, po złożeniu tylnej kanapy Capri można przewieźć nawet 1510 litrów bagażu.
Ford Capri
Ford Capri

Tym samym Capri będzie pozycjonowany poniżej Mustanga Mach-e, który jest o 8 cm dłuższy.

Ford Capri. Wnętrze

Kabina Forda Capri, jak na auto elektryczne przystało, jest cyfrowa i ascetyczna. Dominuje w niej umieszczony pionowo 15-calowy ekran systemu infotainment, którego kąt nachylenia można regulować, by uniknąć odbić światła. Pod ekran znajdziemy kilka dotykowych przycisków-skrótów. Przełączników fizycznych praktycznie nie ma.
Ford Capri
Ford Capri

Uważny obserwator zorientuje się, że dźwignia kierunkowskazów, panel sterowania światłami i szybami znajdziemy... w Volkswagenach.

Ford Capri. Silniki

Na początek Ford Capri będzie dostępny w dwóch wersjach napędowych. Bazowa ma silnik elektryczny o mocy 286 KM, który napędza tylne koła i czerpie energię z baterii o pojemności 77 kWh. Mocniejsza ma dwa silniki o łącznej mocy 340 KM, napęd na cztery koła i akumulator o pojemności 79 kWh.
Ford Capri
Ford Capri

Zasięgi wg WLTP to odpowiednio 590 i 627 km. To oczywiście bajka, bo zużycie energii musiałoby wynosić około 13 kWh/100 km, a powinniśmy oczekiwać raczej 18 kWh/100 km i to przy spokojnej jeździe, wówczas zasięg będzie przekraczał nieco 400 km.

Osiągi są dobre. 286-konny Ford Capri ma rozpędzać się do 100 km/h w 6,4 s, a czteronapędowa - w 5,3 s. Prędkość maksymalna obu wersji jest ograniczona do 180 km/h.
Ford Capri
Ford Capri

Maksymalna moc ładowania akumulatora 77 kWh to 135 kW, a 79 kWh - 185 KM. Jednak krzywe ładowania są takie, że obie baterie w zakresie 10 - 80 proc naładujemy w pół godziny, oczywiście w sprzyjających warunkach.

W przyszłym roku gama zostanie poszerzona o Capri zostanie poszerzona o wersję tylnonapędową z silnikiem o mocy 170 KM i baterią... 52 kWh. Osiągi nie są jeszcze znane, ale zasięg realny zapewne będzie wynosił najwyżej 300 km.
Ford Capri
Ford Capri

Ford Capri. Ceny

Dwie mocniejsze odmiany Forda Capri trafią do sprzedaży jeszcze w 2024 roku. Wersja 286-konna kosztuje od 219,5 tys. zł, a 340-konna - 239 500 zł. Ford Capri z silnikiem 170 KM i mniejszą baterią wejdzie na rynek w 2025 roku i ma kosztować od 199 500 zł.

Podane cen dotyczą wersji bazowej wyposażenia, która nazywa się po prostu Capri. Ponadto dostępna będzie wersja wyższa o nazwie Capri Premium.

Galeria zdjęć (10)

Zobacz także

Moto nowości
Motonowości

Ford Capri już w Polsce. Jest drożej niż miało być

Ford uparcie prze w kierunku elektromobilności, zdając się ignorować to, co się dzieje na rynku. Co gorsza, wykorzystuje do tego naprawdę kultowe nazwy. Pierwszym elektrycznym modelem był Mustang…
Porady i rynek

Ford Capri ma już 50 lat

Rok 1969 obfitował w wydarzenia, które zostawiły trwały ślad na kolejne dziesięciolecia. To wtedy człowiek wylądował na Księżycu, wtedy odbył się pierwszy festiwal w Woodstock, a w powietrze po raz…
Motonowości

Wróci legendarne Capri? A może Puma?

Dobre wieści dla fanów Forda! Na rozpoczynającym się już w tym tygodniu salonie we Frankfurcie amerykański producent zaprezentuje ciekawy pojazd o nazwie Evos. Chociaż samochód to dopiero model…