
Z przodu samochodu dominują duże wloty powietrza, a nowy układ świateł nadaje modelowi Hyundaia odważnego wyglądu. Dolny wlot powietrza definiuje charakter czołowej części zderzaka: jego kształt inspirowany jest aeronautycznym kadłubem, który rozciąga się na boki samochodu, podkreślając aerodynamiczną wydajność i prędkość. Całości dopełnia logo N ulokowane na grillu.


felgi aluminiowe o specjalnym wzorze i czerwone akcenty zdobiące progi.
Samochód będzie dostępny z ośmiobiegową dwusprzęgłową skrzynią biegów z mokrymi sprzęgłami, znaną z innych modeli submarki N i oznaczoną jako N DCT. Źródłem mocy będzie turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności dwóch litrów.
To jest pewną niespodzianką, bo i20 N napędzany jest silnikiem 1.6 T-GDI o mocy 204 KM i wydawać by się mogło, że właśnie ta jednostka trafi do Kony. Tymczasem Hyundai zdecydował się na silnik, który napędza i30 N, w którym generuje 250, (a w wersji N Performance nawet 275) koni mechanicznych.
Zamaskowany Hyundai Kona N na wideo:






