
Mercedes wydaje się być daleki od rezygnacji z silników Diesla. Na początek w gamie znalazły się aż dwie wersje z silnikami wysokoprężnymi: 350 d (pojemnośc 3.0, moc 286 KM, moment obrotowy 600 Nm, przyśpieszenie do 100 km/h w 5,7 s) za 350 500 zł oraz 400 d (pojemność również 3.0, moc 340 KM, moment obrotowy 700 Nm, przyśpieszenie do 100 km/h w równe 5 s) za 369 tys. zł.

Technologia ta nosi nazwę EQ Boost. CLS 450 wyposażony jest standardowo w filtr cząstek stałych i kosztuje 355 500 zł.

Lista opcji jest długa, znajdziemy na niej m.in. dwa ekrany o przekątnej 12,3 cala skryte pod jedną taflą szkła, czy reflektory Ultra Multibeam LED.
W stosunku do poprzednika nowa generacja Mercedesa CLS nieco urosła (długość to niespełna 5 metrów). Samochód ma również zwiększony rozstaw osi, co zaowocowało zwiększeniem miejsca wewnątrz oraz trzyosobową tylną kanapę (poprzednik mógł zmieścić tylko cztery osoby).
Mercedes CLS na wideo:






