W210 to jeden z tych pojazdów, który mocno nadszarpnął wizerunek aut niemieckiej marki. Z legendarną trwałością trójramiennej gwiazdy ma on niewiele wspólnego. Co poszło nie tak?

Nie oznacza to jednak, że W210 jest samochodem złym. Razić może jedynie stosunek ceny do jakości - większość egzemplarzy dostępnych w Polsce nie jest warta połowy kwoty, jaką żądają za auta sprzedający. Trzeba też wiedzieć, że ten model Mercedesa jest „niewdzięczny” w zakupie. Konstrukcja i typowe przypadłości auta sprawiają, ż nawet eksperci miewają duże problemy z oceną stanu konkretnego egzemplarza.
Do największych zalet auta należy ogromna ilość przestrzeni we wnętrzu oraz duży i ustawny bagażnik (520 l. w sedanie, 600 w kombi). Niestety, podobnie, jak w poprzedniku – W124 - w sedanie nie da się złożyć oparć tylnej kanapy.

Niestety - lista typowych dolegliwość tego modelu jest dość znaczna. Czymś, co zupełnie nie przystoi Mercedesowi jest korozja. Rdzawe bąble pojawiają się na rantach nadkoli, drzwi, progach, tylnej klapie, a na nawet na dachu, w okolicach słupków. Poziom zabezpieczenia antykorozyjnego, jak na samochód klasy premium, jest skandalicznie niski – w tym przypadku pytanie nie brzmi, czy nasz W210 zmagać się będzie z tym problemem, ale kiedy pojawią się pierwsze wykwity. Ta przypadłość skutecznie utrudnia też ustalenie przeszłości konkretnego auta. Dla przykładu – bez zdjęcia plastikowych osłon słupków nie sposób ustalić czy widoczne gołym okiem ślady napraw lakierniczych to wynik dachowania, czy tego, że samochód – po prostu – zardzewiał.

Z mechanicznego punktu widzenia, samochodowi niewiele można zarzucić. Zwłaszcza pierwsze roczniki, dość mocno spokrewnione ze wcześniejszym W124 (a także pozbawione rozbudowanej elektroniki), osiągają naprawdę imponujące przebiegi. W nowszych egzemplarzach – wyprodukowanych po faceliftingu przeprowadzonym w 1999 roku (auta po liftingu poznamy m.in. po kierunkowskazach w lusterkach) - najwięcej problemów sprawia właśnie instalacja elektryczna. Psuje się wiązka świateł tylnych i ciekłorystaliczne wyświetlacze w kabinie. Komputer pokładowy często informuje kierowców o awariach różnych systemów - przeważnie pomaga wykasowanie błędów - jednak traktując pobłażliwie jego komunikaty możemy przeoczyć jakąś poważną awarię. W silnikach Diesla występuje fabryczna usterka gniazd świec żarowych (nie można ich wykręcić) - wymiana wiąże się najczęściej z demontażem głowicy. Nowsze silniki Diesla z układem common rail – podobnie jak konstrukcje konkurencji - są raczej wyczulone na jakość stosowanego paliwa. Stosunkowo częste usterki alternatorów, rozruszników czy innych elementów osprzętu jednostek napędowych oraz automatycznych skrzyń biegów to raczej wina ogromnych przebiegów samochodów, niż konstruktorów Mercedesa.

Ogólnie rzecz biorąc E klasa W210 nie jest samochodem złym. Gwiazda, nawet na piętnastoletniej masce, wciąż zapewnia w Polsce prestiż, auto jest idealne na długie trasy z racji wysokiego komfortu i dobrej izolacji akustycznej. W przypadku zadbanego egzemplarza z pewnym przebiegiem mniejszym niż 300 tys. km przez długi czas cieszyć się będziemy bezawaryjną jazdą. Problem w tym, że nawet jeśli w końcu uda nam się znaleźć taki samochód, pieniądze zaoszczędzone na mechanikach, po każdej zimie zostawić będziemy musieli u lakiernika lub blacharza.
Mercedes klasy E - sprawdź ceny, dane techniczne, osiągi, poziom bezpieczeństwa i koszty utrzymania.






byłem użytkownikiem E300TD - odszedł :(
blacharka kiepska
tylne zawieszenie NIVO - drogie w naprawach
spalanie w 3.0 TD 177 automat - w mieście 12L/100km
i powiem tak - kupie jeszcze raz.
Tylko:
430 w Pb - zagazuje i będę jeździł junkersem ;)
i nawet niech LPG kosztuje 4zł to i tak będzie frajda
pozdrawiam
Radość z jazdy w 100%