Stylistycznie samochód jest niepozorny, jednak nie należy dać się zwieść. Jeśli ktoś szuka niedrogiego samochodu, który jak na swój wiek i cenę będzie bezawaryjny powinien zainteresować się właśnie Almerą, która nie tylko się nie psuje, ale dodatkowo jest tańsza niż pochodząca z tych samych lat i ciesząca się równie dobrą opinią Toyota Corolla E11.
Nissan Almera produkowany był zarówno w Japonii, jak i angielskiej fabryce Nissana w Sunderland. Zgodnie z oczekiwaniami lepszą opinią cieszą się samochody importowane z Japonii. Jak je rozpoznać? Po numerze VIN rozpoczynającym się od znaków JN1.

Wyposażenie Almer jest bardzo zróżnicowane. Bazowe wersje, pochodzące często z polskich salonów miały często nawet czarne zderzaki, natomiast w samochodach importowanych (najczęściej z Niemiec) znajdziemy klimatyzację, elektrycznie sterowane szyby czy cztery poduszki powietrzne.

Zaletę tych silników jest rozrząd oparty na łańcuchu, który generalnie bez dotykania powinien wytrzymać i 300 tys. km przebiegu. Przy ewentualnej wymianie kompletnego rozrządu trzeba się liczyć z wydatkiem około 800 zł.

Nissan Almera N15 sprzedawany był również z silnikiem wysokoprężnym o mocy 75 KM. To prosta konstrukcyjnie jednostka bez turbosprężarki i z pośrednim wtryskiem paliwa do komory wirowej. Oznacza to jedno - brak osiągów, przeciętne zużycie paliwa i bezawaryjną eksploatację nawet przez pół miliona kilometrów.
W parze z prostymi konstrukcyjnie silnikami idzie zawieszenie - z przodu znajdziemy klasyczne kolumny McPhersona, a z tyłu belkę sztywną. Na polskich drogach najszybciej zużywają się łączniki stabilizatora, ale koszt ich wymiany jest groszowy.
Generalnie Nissan Almera N15, mimo sporego wieku, to samochód godny polecenia. Oczywiście pod warunkiem, że uda się znaleźć egzemplarz pozbawiony rdzy... Pozostałe ewentualne usterki można usunąć łatwo i stosunkowo tanio.
Nissan Almera I - sprawdź ceny, dane techniczne, osiągi, poziom bezpieczeństwa i koszty utrzymania.






a Almera II generacji tylko w Wielkiej Brytanii - nie mieszajmy ... panie redaktorze.
Potwierdzam tylko rdza - jedynie wymiany elemntów zawieszenia + płynów ekspolotacyjnych, mam w tej chwili przejechane 260 tys. 1998 rok (benzyna + gaz) - auto super :)