Skoda Octavia raczej nie kojarzy się z ciekawym samochodem - głównie jest to po prostu narzędzie do przemieszczania się od punktu A do punktu B. Wyjątkiem jest jednak wersja RS, która jest czymś wyjątkowym nie tylko w gamie Skody, ale i ogólnie na rynku. Nie jest to bowiem konkurent typowych “hot hatchy” - Octavia jest jednak większa i ma zupełnie inne nadwozie. Ale czy Octavię można faktycznie traktować jak auto sportowe? I czy samochód może mieć za dużo mocy? Odpowiedzi na te pytania szukałem podczas tygodniowego testu odświeżonej Octavii RS.
- Skoda Octavia RS 2025 | Nadwozie
- Skoda Octavia RS 2025 | Wnętrze
- Skoda Octavia RS 2025 | Dane techniczne, osiągi
- Skoda Octavia RS 2025 | Wrażenia z jazdy
- Skoda Octavia RS 2025 | Zużycie paliwa
- Skoda Octavia RS 2025 | Podsumowanie i werdykt
Skoda Octavia RS 2025 | Nadwozie

Skoda Octavia RS 2025 | Test, opinie
Lifting Octavii daje się zauważyć gołym okiem - zmieniono reflektory, tylne światła, oba zderzaki i dodano nowe wzory felg. Poza tym to wciąż znana klasyczna bryła, która trochę udaje sedana, ale w rzeczywistości to liftback - tylna szyba otwiera się wraz z klapą bagażnika. Wersja RS wnosi ciekawe akcenty stylistyczne - dwie (prawdziwe) końcówki układu wydechowego, agresywniej nakreślone zderzaki i dodaną czarną lotkę na klapie bagażnika. Do tego ostatniego elementu nie jestem jednak w pełni przekonany i w moim odczuciu balansuje to na granicy nieoficjalnego tuningu. Całość natomiast zrobiła na mnie pozytywne wrażenie, szczególnie w tym jaskrawym czerwonym kolorze, który, jak wiadomo, jest tym najszybszym.

Skoda Octavia RS 2025 | Test, opinie
Nowa Skoda Octavia minimalnie się wydłużyła, ale to tylko przez delikatne zmiany kosmetyczne pasa przedniego. Dokładne wymiary przedstawiają się następująco:
Długość: 4709 mm
Szerokość: 1829 mm
Wysokość: 1455 mm
Rozstaw osi: 2681 mm
Prześwit: 129 mm
Pojazd waży około 1500 kg, a dokładna masa zależy od konkretnego doposażenia.
Skoda Octavia RS 2025 | Wnętrze

Skoda Octavia RS 2025 | Test, opinie
Zmiany we wnętrzu, pod względem wizualnym, są bardzo subtelne i sprowadzają się głównie do wykorzystania trochę innych materiałów, czy dopracowania paru detali. Kabina nastawiona jest przede wszystkim na praktyczność, ale da się tu odnaleźć trochę sportowych detali - zamszowe wstawki, czerwone przeszycia, czy specjalna kierownica subtelnie przypominają, że nie mamy do czynienia z taką zupełnie zwykłą Octavią. Cały kokpit zawiera sporo twardych plastików, ale przynajmniej na desce rozdzielczej udało się to skutecznie zamaskować, pokrywając ją przyjemnym w dotyku materiałem. Generalnie wnętrze robi dobre pierwsze wrażenie - nigdzie nie znajdziemy oznak skąpstwa przy doborze materiałów, zachowano funkcjonalność kabiny ze “zwykłej” Octavii, a zarazem ciekawie ją urozmaicono.

Skoda Octavia RS 2025 | Test, opinie
W standardzie Octavia RS otrzymuje “sportowe” fotele ze zintegrowanymi zagłówkami - nieźle wyglądają, ale w praktyce niewiele różnią się od zwykłych foteli. Jeśli ktoś poczuje niedosyt, to można dokupić pakiet RS Suedia, który wnosi m.in. znacznie lepsze, głębiej profilowane fotele z masażem i w pełni elektryczną regulacją - to jednak wymaga słonej dopłaty: 13 500 złotych. Komfort jazdy w drugim rzędzie nie jest w żaden sposób ograniczony przez odmianę RS - wciąż mamy szeroką kanapę i sporo miejsca na nogi. Siedzi się też dosyć nisko, dzięki czemu przestrzeni nad głową nie brakuje, ale za to taka pozycja sprawia, że kolana wędrują wyżej pod brodę - standard w tym segmencie. Ponadstandardowy jest natomiast bagażnik, który mieści 600 litrów.

Skoda Octavia RS 2025 | Test, opinie
Odświeżona Octavia zyskała coś, co tak od razu nie jest widoczne, a mianowicie zaktualizowane multimedia, które wreszcie dopracowano właściwie do perfekcji. Octavia RS już domyślnie posiada ekran dotykowy o przekątnej 13 cali, co na początku może sprawiać wrażenie, że ktoś na desce rozdzielczej zamontował nam mały telewizor, ale szybko można się do tego przyzwyczaić. Wyświetlacz migiem reaguje na wydawane mu polecenia, a jakość obrazu jest po prostu znakomita. I nie przeszkadzało mi wcale to, że ekran zarządza praktycznie wszystkim - ustawieniami pojazdu, multimediami, a nawet klimatyzacją. W obsłudze pomagają fizyczne przyciski ulokowane pod ekranem, które wywołują najważniejsze funkcje w menu - to coś, czego brakowało mi w nowym Superbie. Oprócz tego są też cyfrowe zegary z fajnymi motywami, specjalnie wytypowanymi dla wersji RS.
Skoda Octavia RS 2025 | Dane techniczne, osiągi

Skoda Octavia RS 2025 | Test, opinie
Octavia RS wraz z liftingiem zyskała 20 KM więcej i obecnie jej 2-litrowy motor generuje maksymalnie 265 KM mocy oraz niezmiennie 370 Nm momentu obrotowego. Przyrost mocy sprawił, że czas sprintu do “setki” poprawił się o 0,2 sekundy i teraz ustalony jest na wartości 6,4 sekundy. Prędkość maksymalna, tak samo jak w poprzedniej wersji, wynosi 250 km/h. Nie zmieniła się także skrzynia biegów i przełożeniami operuje 7-biegowy automat DSG, który przenosi napęd wyłącznie na przednie koła.
Skoda Octavia RS 2025 | Wrażenia z jazdy

Skoda Octavia RS 2025 | Test, opinie
Wsiadając za stery Octavii RS miałem w sobie spore pokłady entuzjazmu i nadziei - w końcu marketingowa otoczka wokół tego modelu wykonana jest naprawdę solidnie. Od razu więc przełączyłem się na tryb sport, wrzuciłem bieg, mocno wcisnąłem gaz i… zamiast wbicia w fotel, usłyszałem pisk opon i nawet na kierownicy odczułem, jak koła w mękach walczą o jakąkolwiek przyczepność. I wtedy zrozumiałem, że tak, samochód może mieć za dużo mocy, bo tutaj wyłącznie przedni napęd nie radzi sobie z jej efektywnym przenoszeniem na asfalt. A dodam, że pierwsze kilometry pokonałem na idealnie suchej nawierzchni. Powiem więcej - uślizg kół występuje też przy wyższych prędkościach i ikona kontroli trakcji migała przy rozpędzaniu się od 90 km/h.

Skoda Octavia RS 2025 | Test, opinie
W domyślnych ustawieniach kaganiec nałożony na samochód będzie stopniowo dawkował moc, żeby jednak przednie koła nie ślizgały się przesadnie mocno. Przez to tej prawdziwie dostępnej mocy pod prawą stopą jest sporo mniej niż deklaruje producent, a przynajmniej przy pierwszych sekundach przyspieszania. Można sobie z tym jednak poradzić - wystarczy uśpić kontrolę trakcji lub przełączyć ją na tryb sportowy. Wtedy nawet działa procedura startu i to od kierowcy zależy, jak zarządzać mocą.

Skoda Octavia RS 2025 | Test, opinie
I tu ciekawostka - sprawdziłem dane techniczne Superba z takim samym silnikiem, ale wyposażonym w napęd 4x4, i Superb może pochwalić się lepszym wynikiem w przyspieszeniu 0-100 km/h. Różnica to 0,7 sekundy, więc nie taka znowu pomijalna, a mówimy przecież o sporo większym i cięższym aucie. Ba, również i wielki Kodiaq RS z tym silnikiem wykręca lepszy czas - co prawda raptem o 0,1 sekundy, ale gabaryty robią swoje. Żeby było jeszcze ciekawiej, to Octavia występuje z napędem obu osi, ale ze słabszym silnikiem 204 KM. Mimo to, jej sprint do “setki” trwa zaledwie o 0,2 sekundy wolniej niż Octavii RS.

Skoda Octavia RS 2025 | Test, opinie
Brak napędu na wszystkie koła jest więc istotnym ograniczeniem i często miałem po prostu poczucie, że nie wykorzystuję w pełni drzemiącego tu potencjału. Ten potencjał daje się odnaleźć dopiero przy wyższych prędkościach. Duży zapas mocy i błyskawiczna skrzynia sprawiają, że nawet jadąc w tempie autostradowych auto w każdej chwili gotowe jest do tego, by z impetem wyrwać się do przodu. Skrzynia w mgnieniu oka zrzuca przełożenia, silnik od razu chętnie wkręca się na obroty i samochód jednym impulsem może zostać pobudzony do rozpoczęcia gonitwy. To wszystko odbędzie się w akompaniamencie rasowego dźwięku silnika, podbijanego przez głośniki w kabinie - imitowane są nawet “strzały” z wydechu, co można jednak wyłączyć, indywidualnie konfigurując ustawienia pojazdu.

Skoda Octavia RS 2025 | Test, opinie
Wyłącznie przedni napęd aż tak nie rzutuje na sposób prowadzenia i Octavia RS, o ile faktycznie nie przesadzimy z gazem, nie wykazuje niepokojących tendencji do podsterowności. Układowi kierowniczemu nie brakuje precyzji i wzorowo prowadzi on komunikację na linii kierowca- przednie koła. Do tego genialną robotę wykonuje tu zawieszenie, zestrojone specjalnie dla wersji RS. Auto jest obniżone o 15 i usztywnione. Testowany egzemplarz wyposażony został dodatkowo w opcjonalne zawieszenie adaptacyjne DCC i w ustawieniach komfortowych da się komfortowo jeździć po dziurawych drogach. Nastawy sportowe spowodują jednak, że każda nierówność przeniesie się do wnętrza, ale za to na ostrych łukach auto ani myśli oderwać się od nawierzchni.

Skoda Octavia RS 2025 | Test, opinie
Oczywiście Octavia RS posiada również takie codzienne i zwyczajne oblicze. Jeśli pozostaniemy przy domyślnych ustawieniach samochodu, to cały napęd nastawiony będzie przede wszystkim na płynność, silnik zrezygnuje z prężenia muskułów za wszelką cenę i samochód okaże się być bardzo przystępnym towarzyszem w codziennej eksploatacji. Tym bardziej, że lifting poprawił i rozbudował dostępne tu systemy asystujące kierowcę, które pozwalają mu przenieść większość obowiązków na maszynę.
Skoda Octavia RS 2025 | Zużycie paliwa

Skoda Octavia RS 2025 | Test, opinie
Test spalania Octavii RS był dla mnie pewną niespodzianką – w spokojnej jeździe poza miastem, przy prędkościach rzędu 70-90 km/h, auto popisuje się zużyciem zaledwie 5,5 l benzyny na 100 km. Na autostradzie wyniki są nadal godne pochwały – około 6,5-7 l/100 km. W miejskim zgiełku spalanie rośnie do 8,5-10,5 l/100 km. Ale gdy zaczyna się sportowa jazda – liczmy już około 15 l/100 km.
Skoda Octavia RS 2025 | Podsumowanie i werdykt

Skoda Octavia RS 2025 | Test, opinie
Octavia RS udowadnia, że praktyczność nie musi oznaczać rezygnacji z emocji. Auto łączy w sobie komfort codziennej jazdy z zacięciem do sportowych wyzwań, które jednak mocno ogranicza przedni napęd. To nie jest typowo sportowy samochód i nie ma też tak rasowego charakteru jak niektóre hot hatche, ale potrafi wywołać uśmiech na twarzy, a przy tym doskonale sprawdzi się w codziennych obowiązkach, także tych rodzinnych.
Jeśli chodzi o ofertę cenową, to w przypadku Octavii RS sytuacja jest bardzo prosta. Dostępny jest wyłącznie jeden zestaw napędowy, czyli silnik 2.0 o mocy 265 KM zestawiony z automatyczną 7-biegową skrzynią biegów oraz napędem na przód. Poziom wyposażenia jest jeden, ale do niego można domówić sporo różnych pakietów i dodatków, choć nie są to żadne pozycje obowiązkowe. Wybierać możemy natomiast spośród nadwozi - dostępny jest testowany liftback (ceny od 181 300 złotych) oraz kombi (ceny od 185 600 złotych)
Tekst i zdjęcia: Michał Borowski