Samochód, podobnie jak jego poprzednik, zbudowany został na płycie podłogowej i w oparciu o podzespoły kompaktowego Megane (w tym przypadku drugiej generacji).
W 2004 roku ofertę uzupełnił przedłużony model Grand Scenic, który wyposażono w dodatkowe dwa miejsca (kosztem przestrzeni bagażowej), dzięki czemu samochód – przynajmniej w teorii - był w stanie zabrać na pokład nawet siedem osób (dwa dodatkowe, chowane w podłodze bagażnika, fotele to raczej rozwiązanie „awaryjnie”, wygodnie jechać będą w nich jedynie dzieci). Na rynku można jednak spotkać Grand Scenica wyposażonego jedynie w pięć miejsc - takie wersje zaczęto oferować po 2006 roku, kiedy auto poddane zostało niewielkiemu faceliftingowi.


Lepszym rozwiązaniem okaże się inwestycja w silnik 1,6 l (115 KM), który zapewnia przyzwoite osiągi i nie pali zbyt wiele (średnio ok. 8l./100 km). Piętą achillesową tych jednostek są jednak awaryjne cewki zapłonowe Sagem – usterka objawia się najczęściej nierówną pracą na wolnych obrotach. W silnikach wyposażonych w układ zmiennych faz rozrządu słabym punktem jest też tzw. "wariator" odpowiadający za zmianę faz rozrządu (naprawa to koszt nawet tysiąca zł).

W przypadku jednostek benzynowych z czasem pojawiają się też wycieki z simmeringu łączącego silnik ze skrzynią biegów czy pokrywy zaworów. Są to jednak stosunkowo niegroźne i tanie w naprawie przypadłości.
Tego samego nie można niestety powiedzieć o jednostkach wysokoprężnych. Wszystkie charakteryzują się wysoką kulturą pracy, niskim zużyciem paliwa i – w większości – dobrą dynamikę. Mają jednak pewną wspólną wadę – nie są ani zbyt trwałe, ani też tanie w naprawach... W przypadku najpopularniejszych 1,9 dCI najwięcej problemów sprawiają bardzo usterkowe turbosprężarki, często psują się też dwumasowe koła zamachowe i układ wtryskowy (są to usterki typowe dla nowoczesnych Diesli). Przy większych przebiegach dość często spotykaną awarią jest też obrócenie się panewek na wale korbowym – rachunek za naprawę rzadko kiedy opiewa na mniej niż 2 tys. zł. Pod kątem usterkowości dużo lepiej prezentują się mniejsze jednostki o pojemności 1,5 l ale nawet w tym przypadku naprawa uszkodzonego koła dwumasowego czy turbosprężarki pochłonie 3 tys. zł.
Kluczem do uniknięcia kosztownych usterek turbin i panewek jest regularna wymiana oleju silnikowego co ok. 10 tys km. Zalecany przez producenta interwał wynoszący 30 tys. km, w przypadku silników dCi traktować należy wyłącznie jako chwyt marketingowy. Problem w tym, że decydując się na używanego Diesla nigdy nie możemy być pewni tego, w jaki sposób podchodzili do tej kwestii poprzedni właściciele.

Najwięcej krytycznych opinii zbiera rozbudowana i kapryśna elektronika. Do typowych awarii zaliczyć można np. usterki kart kodowych zestawu "hands free", które często działają wedle własnego uznania. Jeśli usterka karty spotka nas gdzieś na trasie, auta nie uda się uruchomić. W takim przypadku jedynym ratunkiem będzie wezwanie lawety i wizyta w serwisie.

Pomimo tych usterek, Scenic drugiej generacji, zazwyczaj cieszy się wśród właścicieli dobrą opinią. Zaletą trudną do przecenienia jest chociażby bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa. Scenic II, podobnie jak Megane II, na którym bazuje, otrzymał maksymalną ocenę - 5 gwiazdek w testach zderzeniowych euroNCAP. Biorąc pod uwagę, że na auto najczęściej decydują się rodziny z małymi dziećmi, to ogromna zaleta. Uwaga – nadwozie auta zostało wzorowo zabezpieczone przed korozją – jej występowanie świadczy o nieudolnie przeprowadzonych naprawach blacharskich.





