
New Beetle powstał w oparciu o płytę podłogową Golfa IV generacji. Samochód dostępny był w dwóch wersjach nadwoziowych: jako dwudrzwiowe coupe oraz kabriolet.
Z niewiadomych przyczyn New Beetle był wyraźnie droższy od Golfa, jednocześnie jego walory praktyczne były znacznie mniejsze: bagażnik ma pojemność zaledwie 209 litrów, tylna kanapa nie jest dzielona, a dostęp na nią jest ograniczony jedną parą drzwi. W praktyce auto nadaje się dla bezdzietnych par, chętnie użytkują je również kobiety, ceniące niebanalną stylizacje.

Gama diesli to tak naprawdę jeden silnik 1.9 TDI, dostępny w trzech wersjach: z pompą wtryskową (tylko do liftingu) o mocy 90 KM oraz z pompowtryskiwaczami (101 i 105 KM).

Lepiej unikać natomiast samochodów importowych z USA, które mają paliwożerne i nietypowe silniki, w dodatku często połączone z awaryjną (naprawa często już po 100 tys. km), automatyczną skrzynią biegów.
Wyposażenie New Beetle'a jest przyzwoite. Prawie wszystkie samochody mają manualną klimatyzację, wszystkie - montowane standardowo 6 poduszek powietrznych czy układ stabilizacji jazdy ESP.

Użytkownicy narzekają również na usterki elektrycznie podnoszonych szyb, centralnych zamków czy mechanizmów wycieraczek. Często zdarzają się problemy z elektrycznie otwieranym zamkiem bagażnika, który po otwarciu od razu się zamyka. Wielki problem jest również z... wymianą żarówki. By wykonać tę w gruncie rzeczy prostą czynność najwygodniej jest... zdjąć zderzak. Takie są również uroki nietypowej stylizacji.

Przy zakupie warto zwrócić uwagę na to czy na karoserii nie ma oznak korozji. New Beetle miał ocynkowane nadwozie, więc jej występowanie świadczy o powypadkowej historii danego egzemplarza.
Oferta pojazdów na rynku wtórnym nie jest zbyt bogata. Niemal wszystkie samochody pochodzą z prywatnego importu i często mają za sobą poważne naprawy blacharskie. Podstawowym problemem będzie więc znalezienie zadbanego, godnego uwagi egzemplarza. Warto szukać samochodów już eksploatowanych w Polsce, które nie cierpią na problemy z korozją.





