Pamiętajmy, że wg Prawa o Ruchu Drogowym wypadek oznacza zdarzenie, w którym ucierpią osoby. Dlatego zamiast pytać o „bezwypadkowość” w czasie rozmowy telefonicznej polecamy dowiedzieć się więcej o „naprawach blacharsko-lakierniczych”.

Niestety zweryfikowanie napraw blacharskich dla osoby nie obeznanej z tematem jest w zasadzie niemożliwe. Jest jednak kilka zasad, których w czasie oglądania auta powinniśmy bezwzględnie przestrzegać.
Po pierwsze samochód zawsze powinien być czysty. Brud doskonale maskuje wszelkie niedoskonałości powłoki lakierniczej. Po drugie – z tego samego powodu - samochód zawsze oglądajmy przy świetle dziennym i nigdy w deszczu! Na co zwrócić uwagę?
Szyby
Podstawową czynnością, jaką można wykonać samemu jest sprawdzenie rocznika na szybach pojazdu (często jest on zapisywany w formie „…3” lub „.03” – w obu przypadkach oznacza to rocznik 2003). Powinien się on zgadzać z tym zapisanym w dowodzie rejestracyjnym i być taki sam na wszystkich szybach. Czasami (np. w sednach czy kombi) tylne szybki montowane w okolicach słupków C mogą być o rok starsze niż reszta. Wymiana szyby w zasadzie o niczym nie świadczy, ale jeśli znajdziemy nieoryginalne szyby, powinno to wzmóc naszą czujność. Przyjrzyjmy się wtedy dokładnie konkretnemu elementowi lub stronie auta. Rocznik produkcji odnajdziemy też na takich elementach jak reflektory (niestety czasami trzeba je zdjąć) oraz - zawsze - na pasach bezpieczeństwa. Te ostatnie, w miejscu ich mocowania do podłogi, wyposażone są w specjalną metkę, na której znajduje się również informacja o roku produkcji. Bardziej dociekliwi mogą też np wyjąć którąś z popielniczek (w tworzywie powinno być odciśnięte "kółeczko" z zakodowanym miesiącem i rokiem).
Szpachla

Jeżeli naprawę wykonano „po kosztach” łatwo odnajdziemy też ślady malowania. Wystarczy przyjrzeć się czy lakier nie znajduje się przypadkiem na uszczelkach, klamkach czy śrubach w komorze silnika. Łatwo odnaleźć też można tzw. „odcięcia” czyli miejsca, w których lakiernik łączył stary lakier z nowym.
Zwróćmy też uwagę na to, czy nadwozie nie jest skorodowane. Większość współczesnych aut (nie dotyczy wielu Opli i Mercedesów) ma w pełni ocynkowaną karoserię. Rdza świadczy więc o przygodach blacharskich.
Sprawdź co pod maską!

Nieporównywalnie większym zagrożeniem niż szpachla na drzwiach czy błotnikach są niefabryczne spawy. Te sprawdzić możemy np. zdejmując uszczelkę bagażnika czy dokładnie przyglądając się wnęce koła zapasowego oraz ścianie przedniej i okolicom kolumn McPhersona. Niefabryczne łączenia blacharze zabezpieczają specjalną pastą (tzw „siler"), dlatego warto porównać, czy z obu stron (np. lewy i prawy McPherson) jest ona tak samo położona.

Dysponując miernikiem grubości powłoki lakierowej dokładnie sprawdźmy to, co znajduje się pod maską! Pamiętajmy, że grubość lakieru na ścianie przedniej, przy kolumnach McPhersona czy na podłużnicach zawsze jest mniejsza lub równa grubości lakieru na nadwoziu. Jeżeli jest go więcej oznacza to, że dany element nośny był naprawiany, a auto ma za sobą bardzo poważny wypadek! W takim przypadku zalecamy rezygnację z dalszych oględzin.





