Lekarstwem na kryzys miała się okazać nowa Panda, która – przynajmniej w założeniach – powtórzyć ma sukces produkowanego w Tychach auta poprzedniej generacji. Niespodziewanie, do walki o klientów zdominowanego przez Włochów segmentu niewielkich aut miejskich włączył się jednak Volkswagen.

Włosi nie poddadzą się jednak bez walki. Już szóstego marca, podczas pierwszego dnia prasowego salonu motoryzacyjnego motoryzacyjnego Genewie Fiat zaprezentuje światu zupełnie nowy model.

Pięciodrzwiowy pojazd mierzy 4,14 m długości (standardowa "pięćsetka" mierzy zaledwie 3,54 m długości), 1,78 m szerokości i 1,66 m wysokości. Samochód jest więc o 0,6 m dłuższy, 0,17 m wyższy i 0,03 m szerszy niż model 500. Takie wymiary stawiają go na pograniczu segmentów B i C. Paleta jednostek napędowych początkowo składać ma się z dwóch silników benzynowych (najprawdopodobniej 0,9 l twinair i 1,4 l multiair) oraz turbodiesla 1,3 l multijet. Dane techniczne i osiągi poszczególnych wersji poznamy jednak dopiero w marcu.
Produkcją Fiata 500L zajmie się serbska fabryka w Kragujevac. Ta sama, z której wyjeżdżały popularne niegdyś na naszych drogach Zastavy i Yugo.
Pierwsze egzemplarze modelu 500L trafić mają do salonów pod koniec roku.





