Diesel przestał się opłacać?
Motonowości

Diesel przestał się opłacać?

Redakcja ChceAuto.pl aktualizacja 2 min czytania Opinie (10)
Przez ostatnie dwadzieścia lat jednostki wysokoprężne zrobiły oszałamiającą karierę. Wygląda jednak na to, że ich dni zdają się być już policzone. Producenci coraz częściej odchodzą od stosowania silników Diesla i zastępują je jednostkami o zapłonie iskrowym. Dlaczego tak się dzieje?

Niedawno Nissan zdecydował się całkowicie wycofać z oferty modelu Micra jednostkę wysokoprężną. Jej miejsce zajął nowy, turbodoładowany silnik benzynowy o zaledwie trzech cylindrach (pojemność 1,2 l) rozwijający 98 KM. W przypadku niewielkiego auta miejskiego tego typu postępowanie wydaje się być całkiem rozsądne. Z uwagi na wysokie koszty zakupu, na rynkach europejskich, jedynie 10 proc. nabywców aut segmentu B decyduje się na zakup auta z silnikiem Diesla.

Co ciekawe, na podobny krok zdecydował się też inny producent z Kraju Kwitnącej Wiśni - Mitsubishi. W polskich salonach zadebiutował właśnie model Outlander z nową, benzynową jednostką napędową. Silnik o pojemności dwóch litrów wyposażony został w system zmiennych faz rozrządu, moc maksymalna to 147 KM. Nie było by w tym może nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że w ofercie japońskiej marki samochód wypełnić ma lukę, jaka powstała po wycofaniu wysokoprężnego Outlandera z silnikiem 2,0 DID (w rzeczywistości była to dobrze znana niemiecka jednostka 2,0 TDI wykorzystująca jeszcze pompowtryskiwacze).

Z oferty Outlandera zniknął silnik 2,0 DID (TDI)
Z oferty Outlandera zniknął silnik 2,0 DID (TDI)
Wprawdzie w gamie modelowej modelu Outlander znajdują się jeszcze dwa inne silniki wysokoprężne o pojemności 2,2 l i mocach 156 i 177 KM, Mitsubishi liczy, że to własnie nowy, benzynowy silnik wkrótce stanie się filarem sprzedaży. Plany te są o tyle ciekawe, że w zeszłym roku aż 61 proc. sprzedanych w Polsce Outlanderów napędzanych było wycofanym z oferty, dwulitrowym Dieslem TDI. Czyżby wprowadzając na rynek nową odmianę benzynową Japończycy strzelili sobie w kolano? Niekoniecznie...

Z uwagi na specyficzną budowę, koszt wyprodukowania silnika wysokoprężnego jest wyższy niż jednostki benzynowej. Co więcej, w ostatnim czasie zmianom uległy normy emisji spalin, co w przypadku Diesli zmusiło producentów do stosowania drogich filtrów cząstek stałych. Wszystko to, w połączeniu z galopującymi cenami ropy i coraz lepszymi osiągami jednostek benzynowych (głównie w dziedzinie zużycia paliwa) sprawiło, że Diesle - po prostu - przestały się opłacać.

W przypadku Outlandera, najtańszy model z nowym silnikiem benzynowym kosztuje o 19 tys. zł mniej, niż w zeszłym roku klienci zapłacić musieli za auto z silnikiem DID (TDI). To kwota pozwalająca przejechać "benzyniakiem" niemal 50 tys. km. Wprawdzie Dieslem, ten sam dystans pokonalibyśmy za niecałe 15 tys. zł. ale dopiero po wydaniu dodatkowych 19 tys. zł zawartych w cenie auta. Rocznie, na ropie zaoszczędzilibyśmy więc około 2 tys. zł. Reasumując - zakup Diesla zwróciłby się dopiero po 8 latach eksploatacji...

Opinie i komentarze (10)

Piotr
Spoko spoko, auta z dieslem i tak będzie opłacac się kupować, biorąc pod uwagę fakt jak to niektórzy mówia autentyczny iz większosc nowych aut w Polsce kupuja firmy. W moim zakładzie pracy auta typu Mitsubishi Outlander sa kupowane dla kierowników budów. Jeżdża troszke i auto zacznie na siebie zarabiać juz po max 1,5 roku.
Leszek
Myślę ,że zbliża się zmierzch diesli....
jan
Zainteresowanym dodam, że koszt serwisowania samochodu z silnikiem diesla jest droższy niż benzynowego.
wayne
Jak podniosą akcyzę na LPG, to ludzie zaczną przesiadać się na Diesla, jeżeli ON nie będzie droższy niż 6 zł...
BuBa
Diesel jest i będzie a o ekonomi decyduje kierowca moja vectr 150 km pali 7 litrów w cyklu mieszanym, koszty napraw są znikome, diesel żywiotny, dlaczego wycofali mercedesy w 124 300 D może któryś z przedmówców wie skoro tak się wypowiada czekam na odp??
Hondziarz
Ponadto naprawcie coś w nowoczesnym dieslu w normalnych pieniądzach to szlag może człowieka trafić, i to nie mówie o cenach serwisowych (miałem 2 diesle dziękuję bardzo) za jedną część z diesla mozna kupić używany silnik benzynowy.
Tamten
@Piotr: Jeżeli liczysz tylko koszt benzyny to może zwróci Ci się za 1,5 roku, ale musisz pamiętać, że jeżeli robisz tak duże przebiegi to niedługo czekają Cię dodatkowe koszty. Sprężarka, koło dwumasowe, filtr sadzy, wtryskiwacze. To są elementy za które dopłaciłeś przy zakupie diesla, a prędzej czy później zaczną się psuć.
Marek
diesel tak, ale do JAZDY! a na przejażdżki rower :-) albo benzyniak
www.autack.pl
Opinie negatywne są rzeczywiście jak kolega Marek napisał od ludzi jeżdżących do pracy 5km albo do sklepu 1km gdzie szybciej i sprawniej poszło by im piechotką.
Jeśli ktoś jeździ a nie krąży po mieście bez celu to zawsze dziel opłaci się.
Jonny bravo
nawet audi na stronie internetowej w jednym miejscu ma napisane że ponad połowa samochodów sprzedawanych przez nich jest z dieslami

Galeria zdjęć (2)

Zobacz także

Moto nowości
Motonowości

Mitsubishi Outlander taniej o 30 tys. zł

Mitsubishi Outlander to model z ciekawą przeszłością. IV generacja miała premierę w lutym 2021 roku i zaraz po tym trafiła na rynek amerykański. Jednak Europejczycy musieli poczekać na ten model aż…
Motonowości

Nissan Micra. Wszystkie polskie ceny

Nissan Micra nowej generacji oficjalnie wchodzi do sprzedaży. Z tej okazji opublikowano pełny cennik. Jest on o tyle ciekawy, że pojawiły się w nim nowe tańsze samochody niż wersje dostępne w…
Motonowości

Nissan Micra. Pierwsze polskie ceny

Nissan Micra nowej generacji to Renault 5 z nieco innym nadwoziem. Samochód wykorzystuje francuską technologię i produkowany jest we Francji, w zakładzie Renault. Nissan rozpoczął właśnie…
Motonowości

Nissan Micra wraca. To nowa generacja

Nissan Micra to miejski samochód, który debiutował ponad 40 lat temu i do dziś z salonów wyjechało 6 mln egzemplarzy pięciu generacji tego modelu. W ostatnich latach japoński producent zdawał się…
Motonowości

Nissan Micra, Leaf i Juke nowej generacji

Nissan zapowiada elektryczną rewolucję. Jeszcze w tym roku w salonach pojawią się nowe generacje Micry i Leafa, a w przyszłym - Juke'a. Wszystkie będą elektryczne.