
Kolejnym takim pojazdem jest Explorer. Auto, które możemy kupić również w europejskich salonach to duży, prawdziwie amerykański SUV. Ale dni tego modelu są policzone. Zastąpi go kompaktowy crossover o napędzie elektrycznym zbudowany na modułowej platformie dla samochodów elektrycznych MEB konstrukcji... Volkswagena.

Podobnie jak w samochodach niemiecko-czeskiej konkurencji przed kierowcą znajdziemy niewielki ekranik podający tylko podstawowe informacje, natomiast na konsoli środkowej zamontowano potężnych rozmiarów (15-calowy) ekran systemu infotainment. O ile w Skodzie czy Volkswagenach jest on umieszczony poziomo, o tyle w Explorerze, podobnie jak w Mustangu Mach-E, pionowo, a dodatkowo jest w pewnym stopniu odchylany.

Nie podano jednak jaką moc będzie przyjmował samochód, jaką pojemność będzie miała bateria, czy jak mocne będą silnik lub silniki. Mamy nadzieję, że jak na Explorera przystało, samochód będzie oferowany z napędem 4x4, co w aucie elektrycznym oznacza zastosowanie dwóch silników. Jest to o tyle prawdopodobne, że elektryczne modele VW czy Skody posiadają napęd na koła tylne lub wszystkie cztery.
Explorer jest pierwszym z dwóch modeli Forda, które mają zostać opracowane na platformie MEB. Do 2026 roku Ford chce sprzedawać w Europie 600 tys. samochodów elektrycznych. Jeśli faktycznie Unia Europejska ugnie się i wycofa z zakazu sprzedaży samochodów spalinowych w 2035 roku, może to być trudne do zrealizowania.





