Za stylizację odpowiedzialne jest europejskie centrum projektowe Hyundaia. Samochód początkowo (do 2009 roku) produkowany był w Korei, skąd eksportowano go do Europy. Ciepłe przyjęcie na wielu rynkach, a co za tym idzie niemały popyt, zadecydowały o przeniesieniu produkcji do fabryki w czeskich Nosovicach.

Podstawową usterką, która dotyka starsze samochody jest awaria układu kierowniczego. Konkretnie wadliwy jest moduł układu wspomagania. Usterka daje o sobie znać drganiami na kierownicy oraz stukami powstającymi podczas pokonywanie poprzecznych przeszkód. Nieco rzadziej zdarza się awaria czujnika skrętu kół.

Ta wada fabryczna to niejedyny problem Hyundaia i30. Problemy dotykają również zawieszenia. W aucie z przodu znajdziemy klasyczne kolumny McPhersona, zaś z tyłu - układ wielowahaczowy. Wahacze generalnie są trwałe, natomiast bardzo szybko, nawet po kilkudziesięciu tys. km, wybijają się łączniki stabilizatora przedniego. Koszt naprawy nie jest wysoki, ale powtarzalność problemu irytuje.

Wnętrze Hyundaia i30 wykonano z niezłych materiałów, niestety montaż nie jest idealny, skutkiem czego zimą liczyć się trzeba z bliżej niezidentyfikowanymi odgłosami dochodzącymi z deski rozdzielczej, zdarzają się również skrzypiące fotele, szczególnie kierowcy.

Hyundai i30 jest napędzany silnikami benzynowymi 1.4 i 1.6 oraz dieslem 1.6 w dwóch wersjach mocy. Bazowa jednostka benzynowa jest nieco za słaba do sprawnego poruszania się, a zużywa niewiele mniej paliwa niż silnik 1.6, który jest lepszym wyborem. Również wykonane w technologii common-rail diesle cieszą się dobrą opinią, chociaż przy większych przebiegach trzeba się liczyć z usterkami wtryskiwaczy, koła dwumasowego czy turbosprężarki. Elementy te podlegają naturalnemu zużyciu eksploatacyjnemu.

Czy więc warto zainteresować się używanym Hyundaiem i30? Warto, ale zdecydowanie lepiej wybrać egzemplarz wyprodukowany już w Europie.






:)))) no bogato że ho ho (a jak na polske to juz w ogole).