
Tym samym Mini John Cooper Works GP jest najszybszym modelem brytyjskiej marki posiadającym homologację drogową.

Nowa jest zintegrowana z kolektorem wydechowym turbosprężarka. Współczynnik sprężania silnika został zmniejszony odpowiednio do zwiększonego ciśnienia doładowania z 10,2 w Mini John Cooper Works do 9,5 JCW GP. Nowy jest też dolot powietrza. Powiększony przekrój wlotowy i przepływowy oraz zwiększona objętość tłumika zapewniają maksymalne uwolnienie przepływu.

Samochód to właściwie wyczynowe, wyścigowe auto. Zbudowano je na bazie wersji trzydrzwiowej, we wnętrzu znajdziemy tylko dwa fotele. Mini John Cooper Works GP otrzymał również wydajny, sportowy układ hamulcowy (z przednimi tarczami o średnicy 360 mm) oraz zawieszenie obniżone o 10 mm w stosunku do zawieszenia Mini John Cooper Works.

Z zewnątrz Mini John Cooper Works GP wyróżnia się zmienionym pasem przednim, specjalnymi kolorami oraz pokaźnych rozmiarów spojlerem dachowym.
W nowym Mini John Cooper Works GP oferowane są opcjonalnie m.in.: klimatyzacja automatyczna, pakiet Connected Navigation Plus obejmujący również telefonię z ładowaniem bezprzewodowym. Standardowo dostępny jest natomiast system Connected Media wyświetlający informacje specjalnie dostosowane do tego modelu na wyświetlaczu o przekątnej 6,5 cala w centralnym zestawie wskaźników. Wyposażenie standardowe obejmuje również cyfrowy zestaw wskaźników na kolumnie kierownicy.
Mini John Cooper Works GP trafi do salonów wiosną przyszłego roku, przy czym produkcja będzie ograniczona do 3 tysięcy egzemplarza. Limitowana produkcja oznacza oczywiście wysoką cenę - w USA za samochód trzeba zapłacić 45 750 dolarów. Polskich cen jeszcze nie znamy.





