
Większa długość nadwozia pozwoliła na wygospodarowanie większego bagażnika, którego pojemność zwiększyła się o zauważalne 81 litrów i wynosi obecnie 536 litrów. Pojemność bagażnika można zmniejszać i zwiększać kosztem miejsca w kabinie, przesuwając maksymalnie o 16 cm tylną kanapę.

Opcjonalnie dostępny jest również adaptacyjny tempomat, system rozpoznawania znaków, monitorowania martwej strefy czy system kamer 360 stopni.

Silniki benzynowe to 1.0 TCe (100 KM i 160 Nm) oraz 1.3 TCE (130 KM i 240 Nm lub 155 KM i 270 Nm). Najmocniejszy silnik współpracuje z dwusprzęgłową przekładnią EDC o siedmiu przełożeniach (w słabszej wersji jest opcjonalna).

Gamę uzupełnia Captur E-Tech, czyli hybryda z możliwością ładowania. Układ napędowy składa się z silnika benzynowego 1.6 oraz dwóch silników elektrycznych. Bateria ma pojemność 9,8 kWh, co umożliwia przejechanie w trybie elektrycznym do 45 km. Prędkość jazdy w tym trybie to maksymalnie 135 km/h.
Nowe Renault Captur trafi do salonów pod koniec roku. Dłużej trzeba będzie poczekać na wersję hybrydową, która pojawi się dopiero w 2020 roku.
Warto dodać, że pierwsza generacja Captura sprzedawała się bardzo dobrze - w sumie, od 2013 roku, wyprodukowano 1,2 mln samochodów, a w zeszłym roku nabywców znalazło 230 tys. aut.
Renault Captur II na wideo:






