
Honda Jazz I generacji była produkowana w Japonii, co na pewno nie pozostało bez wpływu na jakość tego pojazdu i opinię o nim. Auto sprzedawano tylko w jednej wersji nadwoziowej - jako 5-drzwiowy hatchback - w dwóch wersjach wyposażenia i z jednym z dwóch benzynowych silników, bardzo zbliżonych konstrukcyjnie. W dzisiejszych czasach taki minimalizm wydaje się nie przyjęcia...

Jednostki napędowe posiadają osiem zaworów i - co ciekawe - tyle samo świec (dwie na cylinder) oraz rozrząd sterowany łańcuchem co jest rozwiązaniem bardziej trwałym niż klasyczny pasek. Różnica w pojemności oraz mocy jest niewielka (10 KM). W praktyce silnik 1.4 okazuje się bardziej elastyczny, przy czym zużywa właściwie tyle samo paliwa, co jednostka 1.2. Stąd wydaje się lepszym wyborem. Oba silniki są równie trwałe, poważne awarie mechaniki właściwie się nie zdarzają.
Chociaż Honda nie informowała o tym oficjalnie to wymieniała na gwarancji komputer sterujący pracą silnika. Jeśli ktoś się tego nie doszukał i nie dopilnował - auto ma stary komputer, który podwyższa zużycie paliwa.

Zawieszenie dobrze znosi trudy eksploatacji na polskich drogach. Z przodu zastosowano klasyczne kolumny McPhersona, z tyłu - belkę skrętną, co stanowi typowe rozwiązanie w samochodach tej klasy. Zawieszenie zestrojono miękko, samochód nie prowokuje do szybkiej jazdy, ale prowadzi się stabilnie. Wahaczy nie trzeba wymieniać w całości, poza ASO dostępne są sworznie.

Oferta rynkowa nie jest oczywiście tak obszerna, jak w przypadku popularnych modeli, ale jednak jest w czym wybierać. Większość samochodów nie jest wyeksploatowana, tego typu pojazdy kupują przecież głównie ojcowie rodzin, a nie "młodzi gniewni". Wybierając auto warto poszukać samochodów w bogatszej wersji LS, które wyposażone są w klimatyzację. Uwaga - niewielkie problemy z korozją mogą się zdarzać i nie świadczą o wypadkowej przeszłości.





