Ponad 20-procentowe pogorszenie wyników sprzedaży w zeszłym roku zanotowały m.in. Opel, Fiat, Renault, Peugeot i Citroen. Pierwsze miesiące tego roku również nie dają podstaw do optymizmu.

W ten sposób postępuje m.in. Opel. Niemiecka marka, która przynosi macierzystemu koncernowi General Motors straty, poinformowała właśnie, że Astra V generacji, która na rynku pojawi się w 2015 roku, nie będzie już produkowana w Niemczech!

Decyzja taka została ogłoszona po tym, gdy pracownicy Opla w Ellesmere Port zgodzili się renegocjować umowę związkową, dzięki czemu koszty stałe mają spaść, a fabryka stanie się bardziej elastyczna. Nowa umowa zakłada m.in. pracę trzyzmianową oraz w weekendy, a także zamrożenie pensji na dwa lata.

Natomiast fabryka w Russelsheim produkuje głównie Insignię, ale około 1/3 mocy produkcyjnej pochłania Astra (powstaje tam ok. 30 tys. sztuk tego modelu rocznie). Co zajmie jej miejsce? Nie wyklucza się, że właśnie Zafira (warto pamiętać, że fabryki Opla pracują obecnie z wykorzystaniem około 60-65 proc mocy produkcyjnych). Scenariusz taki jest tym bardziej prawdopodobny, że układ z pracownikami w Bochum gwarantuje, że tamtejsza fabryka nie zostanie zamknięta do 2014 roku.

Na szczęście takie problemy nie dotyczą polskich pracowników. Fabryka w Gliwicach jest bardzo dobrze oceniana, ponadto pensje polskich pracowników są o około 2/3 mniejsze niż Niemców.
Polska fabryka produkuje głównie Astrę IV hatchback (niemal 140 tys. sztuk w zeszłym roku). Ponadto niedawno ruszyła wyłączna produkcja Astry GTC (trzydrzwiowej) oraz najmocniejszej odmiany OPC. W Gliwicach powstaje również Astra III (classic) sedan, a w tym roku ma jeszcze ruszyć produkcja Astry IV sedna. Zdolności produkcyjne polskiego zakładu przekraczają 200 tys. samochodów rocznie.





