
Jednostka 2.5 TFSI generuje 400 KM, a więc tyle samo co w poprzedniej generacji, o 20 Nm wzrósł za to moment obrotowy i wynosi 500 Nm. Moment trafia oczywiście na wszystkie koła. Pośredniczy w tym dobrze znana z poprzedniej generacji siedmiobiegowa skrzynia biegów S-Tronic.

Audi RS3 może poruszać się w różnych trybach. Są programy przeznaczone do driftowania, gdzie cały moment obrotowy trafia na koła tylne, ale także wybrać program zapewniający maksymalną przyczepność. Dla koneserów przeznaczono tryb RS Individual pozwalający na dopasowanie rozkładu momentu i innych funkcji do własnych preferencji.

Stylistycznie Audi RS3 wyróżnia się m.in. całkowicie czarną siatkową osłoną chłodnicy. Taką samą siatkę znajdziemy w tylnym zderzaku, gdzie obecne są również dwie owalne końcówki układu wydechowego. Co ciekawe, brakuje dyfuzora, za to w hatchbacku nad tylną szybą, a w sedanie na klapie bagażnika, obecny jest niewielki spojler. RS3 porusza się na 19-calowych kołach.
W wnętrzu znajdziemy elementy wykonane z włókna węglowego, sportowe fotele z kolorowymi przeszyciami, opcjonalnie pokryte skórą Nappa oraz sportową kierownicą z podciętym dołem i logiem RS.
Audi RS3 trafi do salonów jesienią. Polskie ceny nie są jeszcze znane, niemieckie zaczynają się od 60 tys. euro za Sportbacka i 62 tys. euro za sedana.





