Duży wzrost sprzedaży odnotowały wszystkie należące do włoskiego koncernu marki premium. Dla przykładu, aż 556 polskich klientów zdecydowało się w minionym roku na nową Lancię. Najlepiej sprzedającym się modelem nie był wcale nowy, debiutujący w zeszłym roku Ypsilon, ale zdecydowanie droższa Delta (w Polsce nabywców znalazło 221 sztuk).

Rekordowy wzrost sprzedaży – o 40 proc. – zanotowali też dealerzy należącego do Fiata Jeepa. W zeszłym roku sprzedano w Polsce 556 aut tej marki, grubo ponad połowa z nich to flagowe modele Grand Cherokee.
Przyglądając się tym danym, można zapytać, gdzie podział się ów kryzys, którym od dłuższego czasu straszą nas media. Wystarczy jednak sprawdzić wyniki sprzedaży marki Fiat, by przekonać się, że uderzył po kieszeni tych mniej zamożnych.

Drastyczny spadek zainteresowania dotyczył modelu Punto. Nabywców znalazło jedynie 5 965 tych samochodów, w porównaniu do 9 343 aut w 2010 roku. Wyraźnie zmniejszyła się też sprzedaż Pandy i modelu Bravo. Jedynym modelem włoskiej marki, który zanotował wzrost sprzedaży jest Fiat 500, który – z uwagi na wygórowaną cenę – ociera się o klasę premium. Wbrew logice wygląda więc na to, że w czasie kryzysu najlepiej sprzedają się te samochody, które są najdroższe!

Decyzja może mieć jednak dla koncernu katastrofalne skutki – polski zakład cieszy się opinią najlepszej fabryki Fiata w Europie, to właśnie dzięki wysokiej jakości produkowanych w Polsce „Pięćsetek” i „Pand” Fiat na wielu rynkach przestał być synonimem awaryjności. Problem polega na tym, że – debiutująca niedawno nowa Panda – by powtórzyć sukces poprzednika – musi być wykonana bardzo starannie. Włoskiemu autu urósł bowiem niezwykle groźny konkurent w postaci wprowadzonego właśnie przez Volkswagena miejskiego modelu Up!, który dostępny będzie również w wersji pięciodrzwiowej.






pzdr i polecam fiaciki