
Wysokowydajne akumulatory litowo-jonowe – testowane w temperaturach do minus 40 stopni Celsjusza – są zabezpieczone wodoszczelną obudową, zapewniającą ochronę przed uderzeniami. Zaawansowany system aktywnego podgrzewania i chłodzenia reguluje temperaturę akumulatora, zapewniając optymalną wydajność nawet w ekstremalnych warunkach pogodowych, krótszy czas ładowania i dłuższą jazdę z dużą prędkością.

Mustang Mach-E dostępny jest w kilku wariantach do wyboru:

Napędzany na wszystkie koła Mustang Mach-E zapewnia 269 KM z akumulatorem o standardowym zasięgu, 351 KM w wersji ze zwiększonym zasięgiem, i moment obrotowy 580 Nm. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w tym wariancie zajmuje od 5,8 do 6,3 sekundy,
Mustang Mach-E GT to topowa odmiana wyposażona standardowo w napęd na wszystkie koła i akumulator o zwiększonym zasięgu dla 487 KM, 860 Nm momentu obrotowego i przyspieszenia 0-100 km/h w 4,4 sekundy (3,7 z wykorzystaniem procedury lotnego startu).

– Ford podszedł do tematu elektryfikacji w sposób bezkompromisowy – mówi Piotr Pawlak, prezes i dyrektor zarządzający Ford Polska. - Po wysłuchaniu opinii klientów firma podjęła decyzję o elektryfikacji najważniejszych modeli w swoim portfolio – np. E-Transita, czy F-150 Lightining – tak, by dać klientom prawdziwą alternatywę. Chcieliśmy także dać radość z jazdy tym wszystkim, dla których marka Ford jest synonimem doskonałych właściwości jezdnych i którzy cenią nas za osiągi. Tak powstał Mustang Mach-E. O tym, jak poważnie podchodzimy do realizacji stojących przed nami wyzwań, niech świadczy choćby nowy rekord Guinessa w ekonomicznej jeździe, ustanowiony przez całkowicie elektrycznego Mustanga Mach-E – dodał Piotr Pawlak.





