Mercedes-AMG Project One – bo takim mianem ochrzczono najnowszy model – zadebiutować ma na salonie we Frankfurcie. Pojazd ma być manifestacją technicznych możliwości Mercedesa i AMG.

Jednostka benzynowa wyposażona w elektryczne turbodoładowanie (silnik napędzający turbinę generuje aż 107 KM) współpracować ma z trzema elektrycznymi silnikami trakcyjnymi. Jeden – o mocy 161 KM – zamontowano bezpośrednio na wale napędowym. Ten napędzać ma tylną oś i – w przypadku hamowania – działać, jak generator. Dwie mniejsze jednostki (po jednej na koło) zamontowano przy osi przedniej. Litowo-jonowe baterie o pojemności czterokrotnie większej niż w bolidzie F1 (korzysta z nich system KERS) zamontowano w podłodze, pod fotelami kierowcy i pasażera. Dzięki nim Mercedes-AMG Project One będzie mógł pokonać do 24 km w trybie zero-emisyjnym.
Wg niepotwierdzonych informacji masa pojazdu wynosić ma do 1315 kg. Całkowita moc napędu to około 1000 KM.
Powstać ma zaledwie 275 egzemplarzy Mercedes-AMG Project One, z których – najprawdopodobniej - wszystkie znalazły już nabywców. To nie lada wyczyn, biorąc pod uwagę cenę auta – około 2,5 mln dolarów!





