Ogólnie rzecz biorąc, powiało optymizmem, sprzedaż w zeszłym roku zauważalnie wzrosła. Jednak statystyki mają drugie dno, a z nich wyłania się znacznie gorszy obraz polskiego rynku motoryzacyjnego. Taki, który dobitnie świadczy, że Polaków wciąż nie stać na kupowanie nowych aut.

A jak wygląda to zestawienie dla poszczególnych marek? Liderująca w Polsce Skody sprzedała w zeszłym roku 36 410 samochodów, z czego do flot trafiło aż 23 035 pojazdów, czyli niemal 2/3! Tak wysoka sprzedaż flotowa nie przeszkodziła jednak czeskiej marce utrzymać pozycję lidera również w rankingu sprzedaży samochodów osobom prywatnym.

Największy stosunek zakupów flotowych do prywatnych ma Ford. Z 19 288 samochodów sprzedanych ogółem prywatnie kupiono tylko 6063. Średnio ponad 2 na 3 sprzedane auta kupiły więc floty. Podobnie sprawa wygląda w przypadku Renault (8 519 z 14 622 aut ogółem trafiło do firm).
Jedynym liczącym się producentem, który więcej samochodów sprzedaje osobom prywatnym niż flotom jest Kia. W zeszłym roku Polacy kupili prywatnie 9 838 z 17 144 ogółem sprzedanych Kii, dzięki czemu Kia znalazła się na czwartym miejscu rankingu samochodów najchętniej kupowanych przez osoby prywatne.

Wśród klientów indywidualnych największy wzrost sprzedaży w stosunku do roku 2012 zanotowały Volkswagen (+16,69 proc) i Toyota (14,66 proc), dobrze wypadli również Renault (13,17 proc) i Ford (10,16 proc). Skoda, Kia i Opel uzyskali symboliczne wzrosty (ok. 2 proc). Największy spadek zaliczył Hyundai (-11,86 proc), na minusie znalazł się również Chevrolet (-7,35 proc) i Nissan (-4,15 proc).
Cały rynek indywidualny w zeszłym roku zanotował symboliczny wzrost o 1,34 proc. Dodajmy, że uwzględniając sprzedaż flotową rynek wzrósł w zeszłym roku o 6,54 proc. Jednym słowem, w zeszłym roku nowe samochody kupiło dokładnie 120 918 Polaków. Jak na około 35-milionowy (uwzględniając emigrację) kraj, to niezwykle mało. Proporcjonalnie mniej niż w pogrążonych w głębokim kryzysie Włoszech, Hiszpanii czy Grecji.





