Sytuacja na rynku paliw zmienia się jak w kalejdoskopie.
Jeszcze w połowie zeszłego roku różnica cen pomiędzy autogazem, a benzyną czy olejem napędowym była na tyle nieznaczna, że inwestycja w LPG często okazywała się nieopłacalna.
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie, a zwłaszcza przybierające formę wojny domowej zamieszki w dysponującej ogromnymi złożami ropy naftowej Libii, sprawiły jednak, że ceny paliw na europejskich stacjach znów zwyżkują.
W zeszłym tygodniu ceny detaliczne paliw w Polsce zbliżyły się do poziomu 5 zł/l w przypadku najpopularniejszych PB95 i oleju napędowego. Niestety nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie sytuacja miała się zmienić. Wg analityków rynkowych w nadchodzących dniach psychologiczna granica 5 zł/l zostanie przekroczona.
Wszystko to sprawia, że do łask wraca „alternatywne” paliwo LPG. Średnia cena litra autogazu wynosi ok. 2,5 zł co stanowi dokładnie połowę ceny litra PB95 czy oleju napędowego. To z kolei sprawia, że inwestycja w instalację gazową znów zaczyna być opłacalna. Jeśli przyjąć, że zależność między ceną benzyny i gazu utrzyma się na dzisiejszym poziomie, okaże się, że wyraźną ulgę odczujemy w portfelu przejeżdżając naszym samochodem już 20 tys. km rocznie.
Zakładając, że nasze auto zużywa średnio 8,5 l benzyny/100 km koszt przejechania 100 km na tym paliwie wynosi 42,5 zł. Rocznie na benzynę wydamy więc 8,5 tys. zł. Przyjmując, że pojazd zużywać będzie 11 l gazu na 100 km koszt pokonania takiego dystansu wyniesie 27,5 zł. Rocznie na paliwo wydamy więc 5,5 tys. zł. W kieszeni zostanie nam trzy tysiące złotych. To o 500 zł więcej, niż wynosi koszt zamontowania średniej klasy instalacji gazowej do większości popularnych pojazdów z czterocylindrowymi jednostkami napędowymi.
Jeśli planujemy jeździć naszym samochodem przez dwa lata (zakładając, że w tym czasie różnica w cenie benzyny i LPG nie ulegnie zmianie) decydując się na instalację gazową zaoszczędzimy ponad cztery tysiące złotych. Biorąc nawet pod uwagę większą częstotliwość przeglądów olejowych i dodatkowe koszty związane z użytkowaniem auta na gaz (np. droższy przegląd techniczny) propozycja wydaje się bardzo kusząca.
*Nasz system ekspercki wyposażony jest w rozbudowany kalkulator kosztów, dzięki czemu przy wyborze konkretnego auta, dokonuje również symulacji kosztów związanych z zamontowaniem w samochodzie instalacji LPG. Wystarczy, że prawidłowo wypełnisz formularz, a już na etapie wyboru samochodu dowiesz się, czy w twoim przypadku opłaca się inwestować w instalację gazową.
Porady i rynek






skoro jest tak tanio, to dlaczego koncerny nie zdecydowały się wypuścić na rynek seryjnie aut oryginalnie chodzących na gaz????? Bo mało który poważny koncern, będzie chciał ponieść odpowiedzialność za awaryjność i niską żywotnośc takiego auta....
Według mnie to jest cicha zmowa producentów aut i paliw. Przecież Ci drudzy by dużo stracili na sprzedaży benzyny i oleju napędowego.
A jak się mówi, że koncerny nie wypuszczają aut z instalacja gazową, to dalej sie plecie bzdury. Trzeba zapoznać się z tematem zanim zacznie się zasmiecać forum.
Autko mam od nowości ma 4 lata tak że nie stara ruina !!!!
GAZ I TYLKO GAZ za 80 zł 330 km
mam też caddy 1,9 tdi 2006 .
za 900 km płacę jakieś 300 zł
świec niewymieniałem od 60 tyś km
przedlądy instalacji olałem po gwarancji
byłem miesiąc temu na przeglądzie, na prośbę sprawdzili spaliny i co???
EXTRA wszystko w jak najlepszej formie!!!!!!!!!!!!!!
Wszystkie części samochodowe mogą zabrać Ci z domu za darmo ludzie trudniący się złomem. Auta na gaz robią min. dwa razy większy przebieg.
1.Mieszanka gazowa nie wypłukuje oleju z gładzi cylindra.
2.Mieszanka gazowa powoduje, że silnik jest elastyczny.
3.Mieszanka gazowa nie powoduje nagaru.
4.Mieszanka gazowa przedostając się do kom.olej.nie rozrzedza go i nie zmienia składu.Kto kumaty zna te fakty.Kto nie, pisze brednie.Trochę powagi pseudo samochodziarze.
jeśli chodzi o eksploatację samochodu zasilanego LPG to nikt nikogo do niczego nie zmusza :) kogoś stać proszę bardzo , ale dla kogoś kto szuka oszczędności polecam w 100% auta na gaz
W Polsce stereotyp o gazie który psuje silnik dalej jest ale madry POLAK jak mądrze zainstaluje gaz to oszczędza.. Mamy najwięcej w Europie aut z LPG.
Mam zafirkę w lpg 4 lata i jest dobrze,więc nie pisac gupot proszę o paliwach gazowych
Przez prawie 20 lat zjezdzilem 8 polonezow z roznymi silnikami, mialem fordy: scorpio'86 2.9 EFI, scorpio'98 2.0 DOHC, teraz mam windstara'95 3.8l - zadnych, absolutnie zadnych problemów spowodowanych przez instalacje gazowe. Materialy eksploatacyjne wymieniane na czas, z lepszej polki, silniki nie przegrzewane, zadbane, choc mocno eksploatowane - przebiegi roczne aut: polonezy po 150 tys rocznie - kupywane na przetargach i oddawane po rodzinie - jeden jezdzi do tej pory. Male fordy ok 100 tys rocznie, windstar ok 50 tys rocznie.
Mysle ze brak instalacji gazowych w nowch autach, to rzeczywisci rodzaj zmowy miedzy producentami samochodow i paliw, albowiem gra idzie o wielka stawke (kase).
Pozdrawiam i spokojnej jazdy.
Teraz mam Hondę City (2010) i właśnie zastanawiam się czy zakładać instalację gazową. Ceny paliw do tego skłaniają, rozpoczął się także sezon zwiększonych wyjazdów - uwielbiam podróżować samochodem i to mnie nie męczy. Kilka razy jechałem po 20 godz. z małymi przerwami i nie czułem zmęczenia, ani też osłabienia czujności w prowadzeniu samochodu. Może to mój organizm podświadomie dba o moje i swoje bezpieczeństwo (mam 61 lat). Jednak chyba zdecyduję się na gaz. Pozdrawiam "gazowników" :-)
Kamil,
równie trafnie mogę napisać, że dobre zapalniczki są na benzynę, nie na gaz i jak Cię nie stać na taką, to kupuj zapałki ;) Bzdura, prawda? W swoim chyba wcale nie takim małym aucie(2.0l, 1570kg, automat, 139KM) mam również gaz. Na LPG mam utratę mocy 2KM (badanie na hamowni). Odczuwalną wadą jest koło zawalające bagażnik (chociaż i tak mam 2 razy więcej miejsca, niż w aucie na benzynę palącym tyle samo złotówek) i częstsze tankowania (pojemność zbiornika gazu 37l). To drugie oznacza zasięg w trasie do max 400 km, co jednak jakoś współgra z moim pęcherzem i chęcią kupienia czegoś na ząb ;) Nie można tu jednak zapominać, że zasięg nie jest ograniczony do 400km, lecz o tyle zwiększony - można przecież jechać na benzynie. Droższym przeglądem i częstszą wymianą świec nie ma sensu przejmować się, gdy oszczędności są dużo większe. Często o zamulaniu auta przez LPG słyszę od posiadaczy "ścigaczy" 1.4 z 75KM pod maską. Krótko odpowiadając - aby koszty wychodziły podobne na benzynie trzeba mieć po prostu dużo mniejsze auto (bezpieczeństwo!), mniejszą moc, mniejszy silnik, niższą prędkość maksymalną, mniejszy bagażnik i ciaśniej w środku. Ogólnie wszystko musi być gorsze, ale przeciwnicy LPG i tak twierdzą, że tak jest lepiej. Niekiedy katują potem swoje silniki, żeby wycisnąć z nich co się da - to dopiero ma wpływ na ich żywotność. Co kto lubi - do niczego nie można zmuszać. Nie sądzę po prostu, żeby jazda na PB dodawała prestiżu. Jeżeli ktoś jednak czuje się z tym lepiej i nie przejmuje się wydatkami, to proszę bardzo.
nie można porównywać 124 do fiata czy innego grata
4.5 l / 100 km srednie spalanie . Stac Cie na samochod to powinno stac i na paliwo
Nie można generalizować Panie Gazownik.
Nie rozumiem ludzi którzy wypowiadają się w stylu: " nie stać na paliwo nie jeździj.." - czy oszczędzanie jest nie na miejscu niezależnie od poziomu zamożności?
4.5 l / 100 km srednie spalanie . Stac Cie na samochod to powinno stac i na paliwo"
Jura: czy nie wiesz, że Twoja Toyota Prius ma także silnik elektryczny? Działa więc także na to samo, co mój piekarnik i do tego jeszcze jeżdzi po drogach. Wiem, że silnik na benzynę też ma, zupełnie tak samo jak auta na gaz. Wybrałem LPG by płacić mniej, Ty wybrałeś/wybrałaś hybrydę. Dlaczego więc swoje ostatnie zdanie kierujesz do jeżdżących na gazie zapominając o sobie? Przecież Priusa nie wybiera się dla jego osiągów.