W naszym kraju wciąż wiele osób nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w ofercie Renault znajduje się ciekawa krzyżówka SUVa i minivana. Wielu potencjalnych klientów obawia się również usterkowej elektroniki, która trapiła niektóre pojazdy francuskiej marki. W przypadku Koleosa te obawy nie znajdują jednak żadnego potwierdzenia w faktach – mało kto wie, że samochód opracowany został w Korei przez inżynierów firmy Samsung.

Odświeżony SUV otrzymał zupełnie nowy pas przedni, który sprawić ma, że samochód łatwiej trafi w europejskie gusta. Całkowicie zmieniły się reflektory (kierunkowskazy będą teraz montowane w lusterkach), nowy kształt osłony chłodnicy przypomina nieco rozwiązania znane z modeli Infiniti (zapewne nieprzypadkowo – Koleos to pierwsze wspólne dziecko współpracy koncernów Renault i Nissana, który jest właścicielem Infiniti).

Dokładna data debiutu rynkowego auta nie jest znana, wiadomo jednak, że odświeżony model pojawi się u dealerów Renault jeszcze w tym roku.






Koleos jest naprawdę udaną adaptacją Koreańczyków dla Renault i ma montowane francuskie wersje silników pierwotnie zaprojektowanych w Japonii, czyli zwłaszcza diesle są awaryjne i mają krótszą żywotność; elektronika też jest zawodna bardziej niż w Nissanie.
Pewnie w stylizacji maczali palce goście, którzy wymyślili Velsatisa, bo oba mają baaaardzo oryginalną i nietuzinkową stylizację.
Ale autko jest generalnie godne polecenia.
Kłopotliwy bywa system wypalania filtra cząstek stałych wymagający ciągłej jazdy około 25 min, ale to dotyczy większości nowych silników diesla. Poza tym żadnych problemów, cichy, dynamiczny, wygodny.