W ciągu całego roku 2012 Polacy kupili 3530 samochodów BMW z napędem xDrive. Takim wynikiem nie może się pochwalić żaden inny producent samochodów, w tym ci, którzy swoją strategię opierają na produkcji SUV-ów. W tyle zostało również Subaru, którego wszystkie modele posiadają przecież napęd 4x4.
Tak dobry wynik BMW nie jest przypadkowy. W ostatnich latach niemiecki koncern położył duży nacisk na poszerzanie oferty samochodów czteronapędowych: tylko w ciągu ostatnich dwóch lata liczba modeli dostępnych z napędem xDrive wzrosła o połowę. W efekcie już 6 na 10 samochodów wyjeżdżających z polskich salonów BMW ma napęd na wszystkie koła.

System napędu na cztery koła został po raz pierwszy wprowadzony w 1985 roku w BMW serii 3. Już wówczas układ służył nie tylko zoptymalizowaniu trakcji, ale również zwiększeniu dynamiki jazdy w zakrętach. Podobna zasada jest jednym z kluczowych kryteriów funkcjonowania dzisiejszego systemu xDrive.

Za odpowiedni rozkład momentu od ponad 20 lat odpowiada elektronika. Już w BMW 525ix zaprezentowanym w 1991 roku sygnały dotyczące obrotu kół pochodzące z układu ABS, a także dane odnośnie prędkości obrotowej silnika, położenia zaworu przepustnicy oraz statusu układu hamulcowego były przekazywane do jednostki sterującej systemem napędu na cztery koła, który mógł na tej podstawie odpowiednio rozdzielić moment obrotowy.

W przeciwieństwie do tradycyjnych układów napędu na wszystkie koła, które reagują na poślizg koła, xDrive potrafi z wyprzedzeniem zidentyfikować tendencje do występowania podsterowności lub nadsterowności na podstawie danych przekazanych przez DSC i zapobiec im poprzez odpowiednią dystrybucję siły napędowej.





