
Nie zdołali się jednak powstrzymać przed znaczącym powiększeniem całego auta. BMW 5 nowej generacji (G60) jest o 9,7 cm dłuższe od obecnej "piątki", przy czym rozstaw osi wzrósł zaledwie o 2 cm, do 3 metrów.

Wersja elektryczna, czyli BMW i5 zasilana jest poprzez umieszczony w podłodze między osiami akumulator o pojemności 81,2 kWh. Samochód dostępny będzie w dwóch wersjach.
Bazowa to i5 eDrive40, które napędzane jest przez umieszczony przy tylnej osi silnik mocy 340 KM, zasięg wg WLTP ma wynosić między 480 a 580 km. W praktyce oczywiście będzie znacznie mniejszy, ale 400 km w trasie może być realne. Auto można ładować prądem stałym z mocą 205 kW, albo zmiennym z mocą 11 kW. Prędkość maksymalna jest ograniczona do 193 km/h.

Wszystkie silniki spalinowe są zelektryfikowane (mild hybrid) i współpracują z 8-stopniową automatyczną przekładnią Steptronic. W Europie oferta obejmie wersje 520i (208 KM), 520d (197 KM) i 520d xDrive (197 KM, napęd na 4 koła). Wiosną 2024 roku gama zostanie poszerzona o hybrydy typu plug-in: 530e i 550e xDrive.

Wnętrze nowego BMW 5 jest zdominowane przez dwa zakrzywione ekrany (wielkości 12,3 i 14,9 cala) pokryte jedną taflą szkła - cyfrowych zegarów i systemu inforozrywki. Samochód jest oczywiście bogato wyposażony w systemy bezpieczeństwa.
Poznaliśmy już ceny nowego BMW 5 (G60) i są one o około 20-25 tys. zł wyższe niż obecnie. Za BMW 520i trzeba zapłacić od 255 tys. zł, za 520d - od 270 tys. zł, za 520i xDrive - od 285 tys. zł.
BMW i5 jest jeszcze droższe. Bazowa wersja eDrive40 kosztuje od 345 tys. zł, a i5 M60 xDrive - od okrągłego pół miliona...





